19.11.2021
Jazda nr: 940

Tagi: drzewa, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego - na którą wyjechałem jeszcze chwilę przed godziną 15 - dzisiaj zdążyłem jak planowałem szybciej wrócić ze szkoły i od razu po przebraniu się w drogę. Zależało mi na czasie - by wyjechać jak najszybciej w te mocno niesprzyjające warunki pogodowe jakie miały dzisiaj miejsce. Straszne wiatrzysko. Pochmurnie z przejściowym lekkim deszczem. Ale ten wiatr. Nic nie znaczy to, że temp. mimo godzin po południowych dochodziła do +12℃, skoro wiał tak silny wiatr, i obniżał ją nawet więcej niż o połowę. Realnie temp. odczuwalna była gdzieś w granicach +4℃ no może +5℃. Coś strasznego. Mimo wszystko jednak pojechałem - zrobić dokumentację morderstw, które odkryłem wczoraj na mojej tradycyjnej trasie 20-stce. Nie rezygnuję z pomysłów, założeń projektowych których podjąłem się wraz z dniem 01.09. Aby raz w tygodniu robić trasy 20-stki i trasy 50-tki. Wraz z tym, że skończyłem szybciej postanowiłem zrobić 20-sktę aby sprawdzić czy w obecnych okolicznościach wyjeżdżając o godzinie 15 w ogóle w trasę jestem wstanie pokonać ją za dnia: Trasa "20-stka": Zbrodnie. Trudno jednakże uznać powodzenie projektu ze względu na pogodę, która fałszuje wyniki. I sprawia siłą rzeczy, że czas pokonania trasy jest dłuższy niż byłby w bardziej sprzyjających warunkach. Jednak największy problem to ten triumf zbrodni. Te biedne niczemu nie zawinione drzewa, które zostały w taki bezprecedensowy sposób wyrżnięte. Najwidoczniej nie po hamowana chciwość ma się dobrze... I serio z każdym dniem obawiam się coraz bardziej tego jaką przyszłość przyniesie mi kolejny dzień...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 945

  • Trasa nr [łączna]: 1026
  • Trasa nr [na blogu]: 940
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 11
  • W tym roku: 200

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1016 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 930 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 4020.69 km
  • Stan Licznika Końcowy: 4033.41 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 4033.78 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 16644 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 16656 km

  • Maksymalna prędkość: 28.8 km/h

  • Przejechałem: 12.72 km
  • Przejechałem [msc]: 326.84 km
  • Przebieg roweru [rok]: 8714.59 km
  • Przebieg roweru [suma]: 40725.95 km

  • Przejechalem w 2021: 8714.59 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 21.7865 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 101.8149 [%] km

  • Czas jazdy: 00:47:08 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2562:12:21 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2338:46:13 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 538:12:33 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 19:30:56 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:46:27 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:41:28 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:30 h

  • Średnia: 16.24 km/h
Dzisiejsza trasa, pełna zła i wspomnień :( Tak się zdarzyło, że nie świadomy tego, na trasie: Nocna Trasa "50-tka". Robiłem tutaj ostatnie piękne zdjęcia wzdłuż drogi DW108. Z istniejącymi brzozami :( Z wciąż żyjącymi. Te zło, panoszy się coraz bardziej. Coraz częściej poruszany jest wątek tematu: "drzew". I co to daje?! Nic nie daje. Z każdym dniem jest tylko gorzej i gorzej. Świat staje się taki wyobcowany, pusty. Wszystko się tak mocno, tak szybko zmienia, że nie jest wstanie człowiek dogonić tych zmian. Problem w tym, że zdecydowana większość to są złe zmiany. Najwidoczniej w tym kończącym się 2021 r., mieliśmy za mało kataklizmów i problemów w przyrodzie, które fałszywie się nazywa - efektem zmian klimatycznych. To nie prawda. To są efekty durnego działania ludzi. A te zjawiska będą się tylko nasilać. W końcu ta chora sytuacja z tymi drzewami trwa nadal w najlepsze. Każdego dnia wyżynane są kolejne, mordowane kolejne drzewa. i nie mówię tylko o tych przy drogach, bo tych też szkoda, ale o całych lasach, które giną w imię niepohamowanej żądzy. Jak ja tych skurwysynów wyzywałem... Tylko, że to przegrana sprawa. Już zdążyło się stać. Nie wiadomo kiedy i jak. Dzisiaj jechałem pogrążony w smutku, w nie opisanym żalu - robiąc dokumentację zdjęciową z wydarzeń, które już się wydarzyły. I tak wspominałem dawne chwile, jak było tu pięknie i jak nigdy nie będzie. Jak kiedyś świat pięknie wyglądał :( Był lepszym miejscem. Nie to co teraz.. Wystarczy spojrzeć na niektóre ze zdjęć z dawnych lat, dawnych wyjazdów: Zdjęcie 1, Zdjęcie 2, Zdjęcie 3. Często pokazywałem kadry z konkretnego miejsca. Choć to pewnie nie reguła. Trzeba byłoby przyjrzeć się wielu wpisom, w których choć fragmentami pokonywałem drogę DW108. A już na pewno, wszystkim wpisom cyklicznym, które w mniejszym bądź większym stopniu są pokonywane po drodze DW108, na odcinku Płoty - Mechowo ewentualnie do Sowna bo takie się też zdarzały. A tego jest sporo - lekko licząc to tylko wszystkie trasy 50-tki, 20-tki. A tego trzeba dodać objazdy Zalewu Kamieńskiego, Buszującego w zbożu a także Trasy Przygód. No i oczywiście wiele przypadkowych tras, które pokonywałem w tych regionach, ale nie zaliczam ich do żadnych cyklicznych. Przecież różne trasy w blisko 1000 wpisów na blogu już pokonałem. A jeszcze więcej włącznie z Aurelią, odkąd się znamy... To już tyle lat... I przynajmniej kończę wpis jakimś dobrym zdaniem, wspomnieniem znajomości z Aurelią, która trwa przez ponad 1000 tras. Nie kończę wpisu smutkiem, który wynika z tych wydarzeń, ani strachem przed tym do czego te barbarzyńskie ścierwo dopuści się w kolejnych dniach. Najważniejsze, że nadal trwam z Aurelią...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa19listopada2021zdj1.jpgtrasa19listopada2021zdj2.jpgtrasa19listopada2021zdj3.jpgtrasa19listopada2021zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)