Trasa z dzisiejszego dnia taka niespodziewana, choć planowałem się dzisiaj przejechać ale ta cholerna zimowa pogoda taka niespodziewana. Jeszcze w nocy zaczął śnieg padać. Taka prawdziwa zimowa aura. I bardzo trudne warunki na drogach, nie dość, że z rana jak jadę do pracy to jeszcze jest ciemno, nic nie widać to jeszcze ten zasrany śnieg, który nadal sypał. Zasypane, rozjeżdżone całe drogi. Jechać nie szło. A na mniej uczęszczanych bocznych drogach to już w ogóle problem.. Wiele wskazywało, na to, że dziś będzie tak cały czas padać. I co prawda miałem ochotę tak koło godziny 13 jechać.. No ale zwlekałem, zwlekałem. A tak prawdę mówiąc to już po godzinie 13 przestało padać. A więc mogłem jechać. Jednak próbowałem się zająć innymi sprawami, swoją książką, bieżącymi raportami itd. Jeszcze motywująco działał na mnie fakt, że wszyscy mi odradzali jeżdżenia dzisiaj. Mało kto jednak zwraca uwagę na to, że sytuacja z godziny na godzinę naprawdę się mocno zmieniła. O ile w dzień, z rana faktycznie te warunki straszne i ciężkie to już późnym po południem niekoniecznie. Nie mniej już naprawdę późnym po południem koło 15:30 zauważyłem za oknem tak pięknie unoszącą się mgłę na tle śnieżnych krajobrazów.. Jaki byłby ze mnie sportowiec gdyby mnie to do tego stopnia nie zachwyciło, że bym nie pojechał? Nawet kawałek, nawet trochę - ale zawsze!
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 753
Trasa nr [łączna]: 834
Trasa nr [na blogu]: 748
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 8
W tym roku: 8
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 825 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 739 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8188 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 8199 km
Maksymalna prędkość: 24.2 km/h
Przejechałem: 10.87 km
Przejechałem [msc]: 186.4 km
Przebieg roweru [rok]: 186.4 km
Przebieg roweru [suma]: 32197.76 km
Przejechalem w 2021: 186.4 km
Podroż dookoła świata (2021) 0.466 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 80.4944 [%] km
Czas jazdy: 00:59:05 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2036:19:26 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1812:53:18 h
Czas Jazdy Suma (2021): 12:19:38 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 12:19:38 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:32:27 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:32:27 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:27 h
Średnia: 11.05 km/h
Dzisiejszej trasy nie można rozpatrywać pod kątem jej długości. Raz, że było późno a dwa, że jadę bez oświetlenia., Lampka Magishine F3 z jakiegoś powodu nadal mi nie działa. Jeszcze w piątek: Serwis Nowogard - korzystałem z niej na trasie.. Ale już następnego dnia: Makowice-Lotnisko:
"Dawnych cieni blask", na następnej trasie z jakiegoś powodu się nie dało. Nie chce się uruchomić. Prawdopodobnie akumulator. Tyle, że ten był w niedzielę ładowany! Dzisiaj na pewniaka podłączam, sprawdzam lampkę i nie działa! Nie chce się uruchomić. A to miało wpływ na to jak dzisiaj jadę i ewentualnie ile. Gdyby nie to, że jestem bez oświetlenia pojeździłbym więcej. Planowałem zajechać do mojej Narnii, zjeździć te strony i wracać drogą przez kolonię Sowna na Krężel. A zamiast tego pojechałem tą drogą z Krężela na kolonię Sowna. Tu spotkałem się z całą watachą jelonków.. :) I chyba czymś co można uznać ale ja nie uznaję, za zachód słońca. To trochę naciągane.. Takie kolory za chmurami się kryjące - późno bo już w okolicy godziny 16:20.. A tak było pięknie, miejscami ale tylko z początku mglisto. Gdy już zmierzch wszystko krył, mgły rozgonił.. A mnie w duszy wciąż grały słowa pięknej szanty ze słowami A. Koryckiego: "Fale" - Późną nocą, pustym brzegiem idzie z nami mgła. Fale zaraz nas dostrzegą. Spójrz, już pierwsza gna. (...). Ehh.. Naprawdę pięknie i fajnie. I nie żałuję, że jadę :) Żałować mógłbym jak nie pojechał, jakbym nie spróbował.. Mimo, że wszyscy dookoła jakoś byli przeciwni i w pracy mi nie zalecali aby jechać i w domu się wykłócali abym nie jechał, że nie jest to pogoda na rower i, że rzekomo jest ślisko i takie tam. A to nie prawda ;) Może gdzieś na bokach, i to miejscami tak. Ale głównych jeżdżonych altariach drogowych nie..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)