09.01.2021
Jazda nr: 746

Tagi: MM, drzewa, rury, makowice, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego w sobotni piękny dzień, była taka trochę niespodziewana - w swym przebiegu i w ilości poruszanych negatywnych tematów. Także nie spodziewałem się, takich absurdalnych słów, wypowiadanych od strony anty rowerowego MM ;) Dzisiejsza trasa przeplata w sobie brak zorganizowania, złe podejście rowerowe, które się na to przekłada, i ciągłe zmienianie planów. Do tego pogoda, wciąż niestety trwająca zima. A to przecież nic fajnego. Ostatecznie w trasy ruszam późnym po południem. Nie wiele zyskuję jakbym dzisiaj był po prostu w pracy. Liczyłem na to, że z rana wyjadę, póki był śnieg. A to nic z tego. Właśnie trochę dzisiaj posypało, i mimo, że temp. w okolicy 0℃ to do południa już było po śniegu. Nie jestem pewny czy mam dobrze ustawioną kamerkę, po wczorajszej wizycie w serwisie gdzie była ona przestawiana: Serwis Nowogard. Trochę przeszkadzało, przesunęło się. Ustawiałem ją jeszcze w Nowogardzie, potem poprawiałem. Ale czy jest dobrze? Trudno powiedzieć. Ostatnie ustawienie miałem miesiącami. A teraz się perspektywa może zmieniać i wymaga to oczywiście weryfikacji. Najlepiej tradycyjnie na trasie 20-stce czy podobnej przez Słudwia i Dobiesław, takie małe kółko. No dobra, to może sobie jutro sprawdzę. Dzisiaj w ciemno pojechałem. Już sam nie byłem pewny ustaleń co do tego gdzie mamy jechać. Było parę pomysłów. No ale chyba, żaden nie wypalił. Byłem przeciwny i raczej słusznie aby dzisiaj się bujać po lasach.. Zważywszy na to co się działo na małym leśnym odcinku drogi, opisywanym na trasie: Makowice-Lotnisko: Szlaki Zbrodni.. A pogoda jest przecież podobna w ostatnich dniach. Nadal jak nie pada deszcz to śnieg, to właściwe było darowanie sobie takiego jeżdżenia. Całe lasy a raczej to co z nich zostało - zrujnowane do końca, zniszczone. Drogi wyjeżdżone i jeszcze bardziej zniszczone.. A to tylko jeden z wielu problemów tej trasy :) Dzisiaj sporo kręciłem się po drodze DW152. Najpierw dojechałem do leśnego parkingu za wsią Czarne. Potem do skrzyżowania ze wsią Czarne się jechało.. Potem odprowadziłem pod Resko kolegę MM. I na koniec jeszcze wróciłem do siebie. Cały czas tą samą drogą. To już do znudzenia można na niej jeździć. A to właśnie tu działy się ciekawe rzeczy. Dalsza wycinka i niszczenie drzew. Zdaje się, że już o nich pisałem. No ale temat tak bardzo mnie osobiście dopada, ze nie potrafię przejechać wobec niego obojętnym.. No i ujawnia się tutaj chamstwo drogowe i nieznajomość przepisów anty rowerowego MM, który jeszcze popiera debilnych kierowców.. Strąbiła mnie za Polickiem jakaś kurwa jebana w wiejskim wozie. Sam jak wieśniak jebany. Chętnie podałbym jego numery rejestracyjne, niestety na nagraniu są nieczytelne. Tak się niefajnie trafiło.. Sobie kurwa trąbi bo rower jedzie i paniskowi to przeszkadza. A niech kurwa taka jebana zdycha, niech się rozbija na drzewach i zdycha tam! Nie rozumiem tego trendu od kilku lat rozwijanego, aby wycinać drzewa rosnące przy drzewach aby w ten pseudo nieekologiczny sposób dbać o "bezpieczeństwo" drogowych wariatów i przestępców. Do tego dochodzą osoby całkowicie nie znające prawa. Dzisiaj się spotkałem z ciekawym wątkiem, że CHODNIKI powinny być oznakowane znakiem mówiącym, że jest to chodnik a nie, sam nie wiem co - pas startowy lotniska?! ;) Jeśli na chodniku miałby być dopuszczony ruch rowerowy to istnieją odpowiednie znaki w PORD. Więc nie wiem w czym problem. A chamstwa na drodze DW152 nie będę bagatelizował. Potem przez takie chamstwo, taki MM będzie mi odmawiał jechania na wycieczkę rowerową bo on się boi ulicą jechać, bo samochody takie złe.. A dzisiaj sam popiera ich zachowania.. Ehh... Na koniec jeszcze pojawia się zmienna pogoda, późnym po południem już bliżej wieczora przechodził taki przelotny deszczyk, który mnie dopadł gdy wracałem z Reska do siebie. No ale nie zachowuję się anty rowerowo i nie będę z tego powodu lamentował przecież. ;) Pogoda nie może wpływać na to, czy się jeździ czy nie..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 751

  • Trasa nr [łączna]: 832
  • Trasa nr [na blogu]: 746
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 6

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 823 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 737 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8141 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8176 km

  • Maksymalna prędkość: 30.4 km/h

  • Przejechałem: 35.05 km
  • Przejechałem [msc]: 163.57 km
  • Przebieg roweru [rok]: 163.57 km
  • Przebieg roweru [suma]: 32174.93 km

  • Przejechalem w 2021: 163.57 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 0.4089 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 80.4373 [%] km

  • Czas jazdy: 02:12:48 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2034:33:01 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1811:06:53 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 10:33:13 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 10:33:13 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:45:32 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:45:32 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:42 h

  • Średnia: 15.93 km/h
Dzisiejszy wyjazd, jak już zdążyłem napomknąć na początku miała kilka takich niespodziewanych wątków. Niektórych zachowań po niektórych bym się nie spodziewał. A to proszę. Zresztą nie bez powodu dzisiejszy wpis ma taki tajemniczy tytuł.. "Dawnych cieni blask". A jak wy go rozumiecie? Pewna historia, epoka się kończy, nastaje ciągle nowe, niekoniecznie lepsze, które będzie nieustannie odgrywać swoją rolę w świecie. Przyrost aut, i pierdolniętych osób na drogach, rozbudowa miast, dalsza niekontrolowana wycinka drzew przy drogach, całych lasów. Przykładów można mnożyć. I co najgorsze to co złego zdarzyło się można by mówić w odległej przeszłości, nie jest tożsame z tym, że nie powtórzy się w nadchodzącej przyszłości, nadal oddziałując na nasze codzienne życie. Te wielkie zmiany, wydarzenia i niektóre przeciągane wciąż tematy (jak z tymi rurami..) mają ogromny wpływ na naszą codzienną rzeczywistość. No może nie wszystko ma na was drodzy czytelnicy wpływ, ale zmiany środowiskowe już jak najbardziej. Drzewo musi rosnąć 70 lat aby spełniało swoją rolę. Aby zabierało CO2, musi być dość duże aby dawało cień i obniżało temp. w upalne dni. Musi być dość duże by mogło dość dużo zbędnej wody pobierać, nie dopuszczając do podtopień. A to nie wszystko. W obszarach lasów - teraz tak modnie nazywanych przemysłowymi. Czy nawet się tego lasami nie nazywa a inaczej -.-, po to aby wyżynać te drzewa.. Które niejednokrotnie rosły tu 30-50 lat.. To przecież nie urosło w 5 lat do tych rozmiarów. Jest to schronienie dla zwierząt, i różnych żyjątek od ptaków, przez wszelkie robaki, płazy i gady. Po większe stworzenia jak jelenie, sarny, dziki. Tu pojawia się właśnie niszczycielska i zła rola człowieka niejednokrotnie usprawiedliwiana: a przecież zasadzą nowe drzewa... Owszem. Zasadzą. Tylko kto będzie czekał 70 lat aby je znowu zniszczyć? Wciągu 70 lat, wytnie się całe hektary innych lasów i co zostanie? Pustkowie. Coraz większy problem z suszami i podtopieniami. Coraz większy problem ze zmianami klimatycznymi. Posłużę się tu ciekawymi danymi: Statystyki świata. Wg. tych statystyk, stan na 05.01.2021 r. Wtedy zapisywałem je sobie - wycięto na świecie 65 tyś hektarów lasów. Tylko wciągu 5 dni. Powiedzcie mi debile.. Ile lasu ile CENTYMETRÓW LASÓW urośnie przez kolejne 5 dni?! Skoro tak ochoczo popieracie to co się dzieje. Te wycinki, które obserwuję, które stały się złe od 2017 r. Ile w tym czasie wycięto lasów w moich stronach, moich okolicach, gdzie jeżdżę i gdzie bywam. A ile kurwa ma szansę realnie tam urosnąć?! Przyjmując nawet, że jakiś średni rozmiar tych drzew osiągniemy tylko za 30 lat. Już nie chcę mówić o tych 70. Tylko ja nawet tych 30 nie dożyję.. Nie wiem jak Wy. Jak coś to opowiedzcie mi jak wygląda Polska jak wygląda świat w 2051 r. Czy nie miałem racji.. Tyle śmierci, tyle zmian. I tyle głupoty. Już nie chcę do tego wracać. Coraz większa ilość aut i na świecie i w Polsce, przyczynia się do sporych problemów i braku poszanowania innych uczestników drogi na co wielokrotnie zwracam uwagę. A znowu popieranie ich, i twierdzenie, że robią słusznie (MM to do Ciebie), jest poniżej wszelkiej krytyki. Tu mam "ale" do bandyty na drodze DW152 za kolonią wsi Policko. Dość długo kierowcy pokazywałem serdeczny gest wzajemnego szacunku. Wielokrotnie to robię i wielokrotnie się dziwię, czemu żaden z odważnych się nie zatrzyma i nie przedstawi swoich racji. No ja bardzo chętnie poczekam na drogówkę, która wypisując wysoki mandat wytłumaczy co zrobił źle. I dlaczego nie miał racji. Tu jest właśnie duża wina policji i społecznego przyzwolenia na łamanie prawa. Na jeżdżenie po chodnikach.. Na nieznaniu definicji chodnika i innych elementów infrastruktury drogowej.. No masakra jakaś. A na końcu te zasrane rury :) Widziałem ciężarówki, co miały zapakowane rury na trasie: Makowice-Lotnisko: Szlaki Zbrodni. Na całe szczęście wygląda na to, że nie są dowożone nowe rury. A akcja była małym krokiem wywożącym zaległe rury, których miałem nadzieję nie oglądać, w wówczas trwającym dla mnie 2020 r., gdy wielokrotnie ten wątek poruszałem. Tam też sobie takie żarty robili, że co jakiś czas po kilka rur wywozili i zadowoleni.. Ten patologiczny stan rzeczy, podobnie jak patologia na Polskich drogach wciąż trwa. Z tą różnicą, że tej patologii drogowej będzie coraz więcej i jeśli się nic nie zmieni to tych rur coraz mniej. Wobec tego czy mogę napisać, że na pewno do końca 2021 r. już ich nie będzie?! No obawiam się, że nie. Nie wiadomo jaki będzie plan i dalsze działania wobec pozostawionych tam zaległych rur.. Jest tylko nadzieja, że temat szybko zniknie, nim będzie mi znów przez niego smutno..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa09stycznia2021zdj1.jpgtrasa09stycznia2021zdj2.jpgtrasa09stycznia2021zdj3.jpgtrasa09stycznia2021zdj4.jpgtrasa09stycznia2021zdj5.jpgtrasa09stycznia2021zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)