Dzisiejszą trasę można nazwać mianem takiej trasy "między wiosną a zimą". Aż moje pierwsze skojarzenia są związane z tą piosenką: Grzegorz Turnau - Między ciszą a ciszą. I tak faktycznie jest. Dzisiaj miałem w ogóle nie jechać. Ale tak się złożyło, że jadę. Ciepło jest, fajnie. Temp. oscyluje w granicach +5℃ do +6℃. Z rana było mniej ale też na plusie cały czas. Wszędzie dookoła już nawet w porannych godzinach ginął ten cholerny śnieg, stawał się niechlujną historią. Ta odwilż jednak nie wszędzie jest jednak jednakowa. Tu dosłownie z kilometra na kilometr sytuacja może się diametralnie zmieniać o czym się niechlubnie dzisiaj niespodziewanie przekonałem. No bo tak, jadę rano do pracy, gdzieś jakiś zaległy śnieg, na niektórych polach czy przy lasach. Wciąż jednak postępuje odwilż. Ja to widzę dosłownie z godziny na godzinę jak tego śniegu ubywa. A to niespodziewanie w pewnym momencie trasy - bum! Leci taka linia odcięcia miedzy wiosną a zimą, gdzie odwilż jakby w ogóle nie doszła.. Kupa śniegu, drogę skuwa lód. Taka linia odcięcia na lotnisku w Makowicach.. Gdzie część lotniska ładna, zielona, trochę mokra ale bez śniegu a w pewnym momencie - łup - śnieg, lód.. Niepewna jazda, a nawet brak możliwości jechania po tym.. Tylko zmoczyłem sobie buty niepotrzebnie i straciłem mnóstwo czasu na przeprawę w tym częściowo topniejącym śniegu. Bardzo miękki, szybko uwidaczniający lód, który nie chciał się rozpuścić..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 758
Trasa nr [łączna]: 839
Trasa nr [na blogu]: 753
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 13
W tym roku: 13
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 830 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 744 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8270 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 8289 km
Maksymalna prędkość: 32 km/h
Przejechałem: 18.66 km
Przejechałem [msc]: 276.85 km
Przebieg roweru [rok]: 276.85 km
Przebieg roweru [suma]: 32288.21 km
Przejechalem w 2021: 276.85 km
Podroż dookoła świata (2021) 0.6921 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 80.7205 [%] km
Czas jazdy: 01:25:07 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2043:18:16 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1819:52:08 h
Czas Jazdy Suma (2021): 19:18:28 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 19:18:28 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:29:07 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:29:07 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:03 h
Średnia: 13.17 km/h
Trasę z dnia dzisiejszego zacząłem późno jak na swoje standardy a tym bardziej standardy zimowe przed godziną 14. Gdy byłem jeszcze w pracy, skąd pogonili mnie przed godziną 13 :P To ciągle wychodziło słoneczko było ładnie i fajnie. A gdy tylko w trasę pojechałem to się zachmurzyło. Wciąż czuć i to wciąż przeszkadza jak ten dzień jest taki krótki.. Choć widać tą pozytywną zmianę wciąż jest ona nie wystarczająca. Dodatkowo smuci to, że za rok znowu będzie ten sam problem. Te same oczekiwania, w końcu nadejdzie wiosna, dłuższe dni. No ale przyjdzie po nich taki czas, że to wszystko minie.. I znowu będzie ten nieciekawy okres w którym jestem teraz. Jest dla mnie on tym bardziej niekorzystny, że nie mam działającej mojej lampki: Magishine F3, a bez dobrego oświetlenia to tak trudno ruszyć się gdzieś po nocy.. Tak to może mógłbym inaczej podchodzić do tematu, w oczekiwaniu na i tak dłuższe dni. Bardziej słoneczne i ładniejsze! A póki co cieszę się ta odwilżą. Śniegu coraz mniej, główne drogi dojazdowe są nawet suche! Już nie mokre.. A tu niespodziewanie na lotnisku Makowice taka niespodziewana różnica.. I atak zimy.. Śniegu wszędzie.. Lodu.. Co ciekawe im bliżej Reska tym temp. niższa. Spore różnice są.. Nie wszędzie wobec tego ta oczekiwana zmiana i powitanie wiosny na wczorajszej trasie: Powitanie wiosny - nastąpiło.. No ale spokojnie. Najbliższe dni do piątku włącznie mają przynieść temp. oscylujących w graniach +10℃! To na pewno wykończy resztki tej zimy..! I chociaż na chwilę zrobi się normalnie.. ehh.. Jak mi brakuje wiosny, lata tych ciepłych fajnych dni. A zima - śnieg. Może i fajna, ale nie jeśli trwa tak długo.. No pojawiło się raz, dwa razy i starczy! A nie ciągle na nowo i na nowo ta zima wraca.. Tak niespodziewanie, nie oczekiwanie i co najważniejsze: niechciane..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)