Trasa z dnia dzisiejszego pognała mnie do oddalanej w czasie wizyty w serwisie rowerowej, od co najmniej kilku tygodni. Cała rzecz opiera się wokół nieudanej próby serwisowania Aurelii u błazna i debila w Gryficach. Normalnie bym dziadowi swego skarbu do naprawy nie dawał -.- Tyle, że nie miałem nikogo w zanadrzu a serwis w Nowogardzie był nieczynny.. Po tym serwisie są same problemy, i gorzej działający rower.. Już nie raz o tym wspominałem, i nie raz odwoływałem się do tych wpisów to jeszcze raz nie zaszkodzi: Gryfice: serwis (dzień oddawania do naprawy jeszcze sprawnego roweru) - tu - Gryfice: test nowego osprzętu
- dzień odbioru (już nie sprawnego roweru). Wygląda na to, że pierdolony dziad na jednej wizycie załatwił mi dwie piasty.. Przednia już dawno padła, teraz hałasuje mi coraz bardziej tylna.. Mam również obawy co do suportu, też może się posypać. To są elementy, które były przez dziada wymieniane, ruszane. I tylko wygląda na to, że naciągnął mnie na koszty związane z przeplataniem kół.. Z przednią piastą się skurwysyn wykręcał, bo byłem u niego po awarii po trasie: Dobra: Nowe trasy i awarie. To się wykręcał, że to wina tego, że stara piasta i dlatego. W takim razie czemu skurwysyn nie polecił kupić od razu nowe koło nie przeplatać?! Tylko dosłownie kilka dni (i tras) po wizycie, jebnęło. To nie jebnęło bo miało kilka lat i trochę kilometrów nabite.. To jebnęło przez to, że on zepsuł tą piastę. Obecnie rosnące obawy po trasie: Żelmowo: Pałacyk 2, i diagnozie kolegi MK, sugerują, że problem może leżeć u podstawy tylnej piasty - mocowania jej na kasetę. Czyli "bębenku". Chciałem to potwierdzić, ewentualnie dokręcić kasetę.. Stąd ten dzisiejszy wyjazd, na którym pojechałem do Nowogardu.. Jednak nie za wiele dzisiaj wskórałem. Na wizytę zostałem zaproszony jutro tj. 23.06. I jutro przyjadę albo na rowerze albo wezmę rower na samochód i zawiozę.. No tak nie może być. Już i tak na uszkodzonej piaście trochę jeździłem. A to spore ryzyko, że się rozjebie po drodze..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 626
Trasa nr [łączna]: 708
Trasa nr [na blogu]: 622
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 11
W tym roku: 102
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 699 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 613 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 2654 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 2702 km
Maksymalna prędkość: 36.1 km/h
Przejechałem: 48.42 km
Przejechałem [msc]: 524.95 km
Przebieg roweru [rok]: 4073.5 km
Przebieg roweru [suma]: 26639.23 km
Przejechalem w 2020: 4073.5 km
Podroż dookoła świata (2020) 10.1837 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 66.5981 [%] km
Czas jazdy: 02:38:30 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1683:29:34 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1460:03:26 h
Czas Jazdy Suma (2020): 261:40:06 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 33:05:55 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 03:00:32 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:33:55 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:56 h
Średnia: 18.39 km/h
Dzisiejsza trasa nie przyniosła dobrych wieści. Prawdopodobnie obawy się potwierdzają. Bez rozbierania koła, dzisiaj serwisant, do którego mam zaufanie, nie to co do tego gnoja z Gryfic.. Nie miał czasu się tym zajmować. Ale popatrzył, popatrzył i w mniejszym bądź większym prawdopodobieństwem stwierdza uszkodzenie bębenka. Wszystko się potwierdzi jutro, a ja na kolejnej trasie ryzykując awarię, w ten słoneczny ciepły, choć wietrzny poranek pojechałem. Największą bolączką był silny wiatr, który dawał się cały czas we znaki. Trasa spokojna i znana ;) No dla starych znajomych, co znają mojego bloga od lat, może przypominać bo tak jest kopią trasy: Nowy osprzęt - test. Tylko od tego dnia sporo się zmieniło.. W większości stara droga DK6 do Nowogardu stała się trasą S6. Nowy ślad drogi jest inny niż był, i jest bardziej zaniedbany.. Smutna ta nowa rzeczywistość, w której wszystko tak mocno się zmienia i to dość negatywnie. W 2017 r. jeszcze w budowie, obecnie choć po opóźnieniach ale skończona droga S6. Nie kończący się szum pędzących w to jedną to w drugą stronę aut.. I tak w miarę spokojnie, bez postoi gnałem sobie do Nowogardu, gdzie dopiero zatrzymałem się pod serwisem, który umiejscowiony jest na dworcu PKS w Nowogardzie. Szybka wizyta, umówienie się na jutro. Powrót przez miasto i po wioskach przez Miętno i Wierzchy po znany mi dobrze Truskolas i drogę, która z dnia na dzień jest w coraz gorszym stanie (DW108), która im bliżej Płotów tym gorzej wygląda. Najgorszy odcinek jest od Płot do Mechowa, który w tym miesiącu był już remontowany. Obawiałem się trochę tego pajacowania, i w końcu się odbyło.. Wysypywanie kamieni w dziury. Przeszkadzało mi to w jeździe autem do Świnoujścia, gdy robiłem trasę: Trasa Świnoujście-Międzyzdroje. Potem rowerem nie miałem okazji się tutaj zapuszczać, więc te kamienie naturalnie odbiły gdzieś w pole.. A mnie przywitała pokiereszowana droga, na nowo pojawiające się pęknięcia, dziury. I raczej nikt z tym nic nie zrobi. No bo pojawia się kontrowersyjny pomysł, przebudowy (szybkiego) pseudo przez pseudo znawców odcinka.. Deklarowany czas naprawy nawierzchni na 6 km odcinku drogi to 3 msc ;) No kurwa szaleją.. 2 km w 1 msc xD Chodzi o ten artykuł: ZZDW w Koszalinie chce przebudować DW108. Tu dobrze zaznaczę, że te gnoje bez mózgu tylko chcą coś zrobić. Będę blokował inwestycję! Jest szkodliwa, i niebezpieczna. Wystarczy spojrzeć co się dzieje na drodze DW109 do Gryfic.. O czym wielokrotnie informowałem. To jest po prostu skandal i daleko idąca niedorzeczność w tym co się dzieje.. I jak samochody traktują tą drogę teraz.. Jak tor wyścigowy. A tak nie może być. Nie będzie budowanej DDR to nie będzie przebudowy. Pisałem kilka dni temu do ZZDW Koszalin w tej sprawie. Do dzisiejszego dnia, dzisiejszej trasy nie doczekałem się odpowiedzi i się raczej nie doczekam.. Także.. Temat będę miał na uwadze. Jest bardzo ważny. A los DW108 nie jest mi obojętny.. W końcu bardzo często jeżdżę po tej drodze :)
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)