14.05.2020
Jazda nr: 602

Tagi: tr_fajna, zagorcze, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego choć nic tego nie zapowiadało, ma szansę i pewnie tak się stanie, będzie moją nową masówką. Co jakiś czas powtarzaną trasą o stałym przebiegu, ale niosącą różną historię, jak moje najstarsze takie trasy: tr20-stka, tr-50tka, tr-100tka, czy mniej rozpoznawalne jak trasa na Brodniki. Więcej przykładów można znaleźć w zakładce Tagi: Kategorie wpisów. Teraz do tego zacnego grona dołączy Fajna Trasa ;) Tytuł taki nie bez powodu. Planując dzisiejszy wyjazd, nie miałem w planie niczego konkretnego. Pogoda za oknem za bardzo nie zachęca do żadnej aktywności na zewnątrz, niby jest słonecznie ale jest też zimno i wieje silny wiatr.. W ogóle pogoda się w tym tygodniu popsuła i niby jest już trochę lepiej, ma być lepiej a jednak tego nie widać. Na całkowitą poprawę pogody przyjdzie pewnie poczekać do Czerwca. Wtedy jak już się zrobi ciepło to powinno się to (z małymi wyjątkami) utrzymać aż do Listopada. Więc parę miesięcy fajnej, letniej pogody, gdy dni będą na ogół ciepłe i przyjemne. A nie ukrywam, że już by się chciało mieć te +20℃ każdego dnia.. No nie mniej trzeba było pojechać. Zaplanowałem więc sobie niedługi wyjazd w myślach mając dystans tak gdzieś do 60 km. Dzisiaj ograniczał mnie czynnik czasowy. Mogłem wyjechać najwcześniej gdzieś po godzinie 10, ale z drugiej strony do godziny 15:30 musiałem zdążyć wrócić. Więc nie miałem czasu na szaleństwa. W innym układzie trasę zaczynałbym dopiero po południu gdy zrobiło się trochę cieplej i pogoda faktycznie się poprawiła. Nie mniej, zaplanowałem sobie trasę, co od tak nazwałem po prostu: taką fajną trasą. Oczywiście w takich fajnych stronach ;) I postanowiłem wykorzystać te stwierdzenie do tytułu wpisu, który faktycznie jest fajny i to z wielu względów! Odwiedzam moje najbardziej ulubione i najbardziej znane strony, miejsca. Czyli coś czego brakowało mi w ostatnich miesiącach, w których męczyłem się w życiu w mieście. Okolice Szczecina a przynajmniej te najbliższe nie są tak imponujące i niewinnie piękne jak strony najbliższe memu sercu, mojemu domowi :) Wsie takie jak Świeszewo, Zagórcze, Wytok i te okolice są po prostu przepiękne.. I włączają się one w część tej wyjątkowej trasy, którą odtąd będę zwał: "Fajną trasą". Aby przypieczętować tą fajność, trzeba będzie tą trasę powtórzyć któregoś dnia. I z pewnością to zrobię, choć rodzi się mały problem - trasa istotnie jest fajna i ładna ale niekoniecznie łatwa do pokonania ;) Czeka na tej trasie sporo wyzwań i utrudnień z którymi trzeba dać sobie radę. A zdawałoby się, że to tylko 53 km.. A jednak dają się we znaki..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 606

  • Trasa nr [łączna]: 688
  • Trasa nr [na blogu]: 602
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 82

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 679 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 593 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 578.6 km
  • Stan Licznika Końcowy: 631.93 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 1647 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 1701 km

  • Maksymalna prędkość: 33.5 km/h

  • Przejechałem: 53.33 km
  • Przejechałem [msc]: 371.81 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3077.43 km
  • Przebieg roweru [suma]: 25643.16 km

  • Przejechalem w 2020: 3077.43 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 7.6936 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 64.1079 [%] km

  • Czas jazdy: 03:30:18 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1620:06:32 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1396:40:24 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 198:17:04 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 23:50:44 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:24:23 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:25:05 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:18:17 h

  • Średnia: 15.24 km/h
Dzisiejsza trasa poprowadziła mnie dobrze znanymi mi drogami, na których czyha wiele niebezpieczeństw. Co gorsza, wiele z tych szlaków w szczególności na fragmentach drogi DW108 między Płotami a Golczewem, przecina się z wieloma moimi trasami, nie tylko często powtarzanymi o których już wspominałem na przykładzie tr-20stki, tr-50tki i innych, ale także na niezależnych wyjazdach, tym bardziej zanoszące się tutaj cyklicznie powtarzające się problemy z którymi toczyłem walkę z poprzednich latach, nie napawają optymizmem. Znowu będę się denerwował i to tylko dlatego, że doczekałem się czasów jak moja przednia opona Schwable Mundial (co ciekawe, problem zawsze dotyczy przedniej opony), która ma przebieg liczony na poziomie ponad 9,5 tyś km zaczyna zbierać kamyki. To wkurwiający trend, z którym serio toczyłem już walkę. Wyzywałem od najgorszych śmieciarzy którzy trudzą się tą pseudo robotą a to nic nie daje. I tak wracają. Regularnie co kilka miesięcy na różnych drogach, różnych klas od powiatowych przez gminne po wojewódzkie i krajowe robi się bandycyzm i wielkie oszustwa. Sypie się kamienie na drogę, którymi zasypuje się dziury. I potem traktuje się palnikiem te kamienie, aby załatać ubytki w drodze. Problem jest w tym, ze te cholerne kamienie tygodniami zalegają na drogach. Trochę czasu mija nim zbiorą je samochody, nim wiatr je zepchnie gdzieś na pobocze. A mnie kurwica bierze jak te cholerne kamyki wpierniczają mi się w przednią oponę. Dzisiaj co prawda się nie kleiły, ale te zjawisko już wystąpiło kilka tras temu, co prawda na trasie o tym nie wspominałem ale wciąż o tym pamiętam. Miało to miejsce na trasie: Żelmowo: Pałacyk. Wtedy pajace wysypali te kamienie.. I łatali dziury. Nie można udzielać zgody na takie bandyckie zachowania! Ta metoda jest tak skuteczna, że za miesiąc, dwa znowu będą powtarzać ten cyrk.. I tak będzie do późnej jesieni na różnych drogach, po których częściej lub rzadziej się poruszam. Minie rok, przyjdzie kolejna wiosna i ten sam cyrk się będzie powtarzał. Takie metody są nieskuteczne nie wytrzymuje to długo (maksymalnie kilka msc). Powoduje tylko frustrację a w moim odczuciu dodatkowo niszczy nie nową oponę, na której czas odbije coraz mocniej swój ślad. Aktualnie pojawia się coraz więcej dziur w drodze głównie na odcinku DW108 Płoty - Mechowo, ale także na gminnej drodze z Golczewa do skrzyżowania ze Sosnowicami (choć sądzę, że problem sięga aż Stuchowa) - tylko nie mam na to dowodów. Nie jechałem tak daleko dzisiaj. Na części dróg już zaczęli sypać te cholerne kamienie. Tak jest na drodze gminnej z Świeszewa pod Kołomąć.. Część dziur zrobiona, ale i tak pęka, rozsypane tych kamieni, syfu narobione. Obawiam się, że w kolejnych tygodniach proceder łatania dziur się nasili. A to będzie mocno komplikować mi życie.. I mnie po prostu wkurwiać. Jakiś czas miałem spokój, miałem oponę w miarę nową, nie trzymały się jej śmiecie, i mogłem to olać. A teraz sytuacja się nieco zmienia. Przecież z każdym miesiącem będzie coraz gorzej, przebieg będzie rósł.. Dziury i tak będą się w jezdni pojawiać i tak. To po chuj robić te łatanie?! To był główny problem dzisiejszej trasy. Groźniejszy incydent niż zawierucha pogodowa, ten cholerny wiatr co obniżał temperaturę i sprawiał, że jechało mi się słabo. Dopiero w lesie w Sosnowicach, gdzie lasami jechałem do Świeszewa do jednej z 15 kolonii tej wielkiej wsi, była jakaś chwila spokoju.. Którą przerwało wyjechanie z lasu, wjechanie na wieś.. A gdy już do Zagórcza dojechałem to wiatr coraz mocniejszy, chmur coraz więcej, słońce z nieba zniknęło.. I tak mało przyjemnie gnałem dalej, mijając Wytok, mijając Gardomino i jadąc do Wanierowa, skąd skierowałem się na przebudowywaną drogę DW109 i powróciłem bezpiecznie do domu.. Ino wspomnę jeszcze o lesie, dawał schronienie przed wiatrem ale ostatnie deszczowe dni nie pozostały bez znaczenia. Miejscami nie dało się jechać, tyle było kałuży i błota.. Na pocieszenie napiszę tylko tak, że chociaż nie było grząsko od zbyt suchego piachu i nie było natarczywego robactwa ;) Chociaż tyle.. Na pocieszenie.. :) Tylko męczy mnie temat sypania tych cholernych kamieni na jezdnię.. No normalnie dorwać tych bezmyślnych bezmózgich debili i im do tego pustego łba tych kamieni nasypać, to może zmądrzeją i rozumu nabiorą.. Co za sens jest cyklicznie powtarzać te same nieskuteczne operacje i jeszcze wyciągać brudne skorumpowane łapska po pieniądze za tak wykonywane usługi?! Za to powinien być prokurator i praca na galonach po ostatni dzień życia!

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa14maja2020zdj1.jpgtrasa14maja2020zdj2.jpgtrasa14maja2020zdj3.jpgtrasa14maja2020zdj4.jpgtrasa14maja2020zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)