Dzisiejsza trasa, znów powiodła mnie na Makowice. To dość częste w tym roku (2019 r.), chodź ten kierunek zmian uwidocznił się już na Jesień 2018 r. Po ciężkich próbach, dłuższych wojażach, czas odpocząć na czymś krótszym. Odpoczynek to jedno, sprawdzona, nie długa trasa - to drugie. A wybór takiego a nie innego kierunku trasy, jest związany z tą wciąż niepewną, wciąż słabą pogodą. Wciąż pytam, wciąż wypatruję z utęsknieniem wiosny, lata. Tych prawdziwie ciepłych i długich dni. A tych jak nie było tak nie widać. Co jakiś czas pojawi się jakiś promyk nadziei, który szybko ginie. Dzisiejszy dzień jest kolejnym takim przejściowym między wiosną, ciepłą aurą. Dzisiaj było właśnie tak specyficznie chłodno, mimo, że na termometrach kilka stopni (na plusie), to silny, porywisty wiatr, i częste zachmurzenia odbierały radość z trasy. Dzień zacząłem od mocnego zainteresowania polityką, gdzie prócz pierdolenia o jebanej Anglii i Brexicie było pierdolenie o jebanych nauczycielach i ich roszczeniach. Stwierdziłem, że szkoda klawiatury na komentowanie tych spraw, lepiej się przejechać ;) Gdy te tak dumnie brzmiące słowa padały, na dworze wydawało się być bardzo fajnie. Słonecznie, chodź wiało. Ale właśnie: SŁONECZNIE. Gdy wyszedłem z domu, wyprowadziłem Aurelię to już słonecznie nie było. Tylko zimno, i wietrznie :(
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 376
Trasa nr [łączna]: 459
Trasa nr [na blogu]: 373
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 10
W tym roku: 32
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 454 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 368 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 10723.5 km
Stan Licznika Końcowy: 10739.83 km
Stan Licznika Końcowy2*: 10648.8 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10458 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 10474 km
Maksymalna prędkość: 30.9 km/h
Przejechałem: 16.33 km
Przejechałem [msc]: 302.51 km
Przebieg roweru [rok]: 909.6 km
Przebieg roweru [suma]: 18057.59 km
Przejechalem w 2019: 909.6 km
Podroż dookoła świata (2019) 2.274 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 45.144 [%] km
Czas jazdy: 01:04:12 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1135:56:57 h
Czas Jazdy Suma (blog): 912:30:49 h
Czas Jazdy Suma (2019): 56:13:43 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 19:00:56 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:54:06 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:45:26 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:37 h
Średnia: 15.31 km/h
Na dzisiejszej trasie ruszyłem na sławne, i często odwiedzane przeze mnie w tym roku Makowice. Jak nie Makowice to trasy 20-stki najczęściej robię. I tak jest przynajmniej teraz. W tym okresie gdy jeszcze nie podjąłem pracy. Gdy takową już podejmę, mój model treningów może się nieco odmienić. A póki co, no gdzie miałbym dziś pojechać, skoro wieje, zimno i nieprzyjemnie :( Czemu nie może być naprawdę ciepło, bez takich pogodowych oszustw, jakie panowały w ostatnich dniach. Dzisiejsza trasa na Makowice, nie przebiegała za dobrze. Bez mojej wiedzy, o czym się dowiedziałem po fakcie w dniu wczorajszym tj. 18.03, przeprowadzono akcje serwisową na Aureli, regulację klocków hamulcowych. Działania spowodowały złe zachowanie napędu - rozregulowała się przerzutka na najmniejszym przełożeniu. Na innych też tak chodziło to opornie, bardzo ciężko i nieprzyjemnie : Także warunki pogodowe swoją drogą a te atrakcje swoją drogą utrudniały mi jeżdżenie. W podróży do Makowic, podziwiałem jak pięknie niszczeje droga. Niszczeje przez dalsze bandyckie zachowanie traktorzystów, przewożących rury z lotniska. W ogóle swoją drogą, to sporo podejrzanych typów jeździ na lotnisko. Pojawia się ochrona, ktoś w końcu tych przestępców musi chronić. Sytuacja od kilku miesięcy jest bardzo nieciekawa. Czas mi się przedłuża i nie wiem kiedy to się skończy. A tym czasem zajechałem na lotnisko. Chodź rozważałem taką opcję, że pojadę tylko na Makowice, koło krzyża zawrócę. Ale nie. Postanowiłem pokręcić się trochę po lotnisku. Ledwo tam wjechałem i wrócił jeden z traktorzystów, który wcześniej musiał wywozić jakieś rury (warianty są trzy: 1, 2, 3) - bo po tyle tych rur wożą. Jeden przyjechał, pojechał na swoją bazę. A ja ruszyłem w stronę dawnej wierzy kontroli lotów. Od kilku miesięcy nie zapuszczałem się w tak dalekie regiony lotniska. Aż na myśl przychodzi mi odległa trasa, z przed 2 lat, gdy także jeździłem trochę po lotnisku aby nabrać większą formę. A ów trasa to: Makowice-Lotnisko z 27.04.2017 r.. Eh. Jak te miejsce, jak ta wioska, jak to lotnisko się zmienia nie do poznania. Te domki, w ruinę to wszystko popada :( Jeszcze kilka lat, i pewnie się wszystko rozsypie albo zburzone zostanie. I koniec atrakcji będzie. Tak sobie właśnie przy dawnej stacji kontroli lotów, wjechałem do otworzonej spiżarni, gdzie wiele lat temu trzymano zboża, i inne artykuły. I tak się tam kręcę i kręcę. I wpadłem na szalony pomysł. Aby tak ukręcić 100 km na tych kółkach, których dzisiaj kilkanaście zrobiłem (każde ma 70 metrów). Więc 10 okrążeń da 100 metrów. Więc 14 da 980 metrów a 15 da 1050 metrów :p Idealnie się tego nie wyliczy, ale koło 1400 okrążeń dałoby 100 km! Bardzo ciężka, żmudna byłaby to próba, tak się kręcić i kręcić ;) A może podejmę się takiego wyzwania? ;) Kto wie. Póki co w moich myślach jest to, jak wszystko tutaj przemija, niszczeje. Jak bardzo się zmienia. Odwiedzam na nowo miejsca, w których byłem wiele razy. I wciąż chętnie tutaj powracam. Po tych krótkich odwiedzinach, udałem się w drogę powrotną do domu. O wiele cięższa niż w pierwszą stronę. Walczyłem z jeszcze silniejszym wiatrem. Ale w końcu dojechałem. I w mych rodzinnych stronach aż za Gimnazjum wyjechałem XD Nie zdążyłem zjechać na skrzyżowaniu, w stronę domu. Za duży ruch samochodów -.- i za gimnazjum (nie wspomnę, że na podwójnej ciągłej) zawracałem :P A taka przygoda, na koniec dzisiejszej trasy! ;) I dojechałem.. w myślach mam to co sobie obmyśliłem.. szalony pomysł aby po zamkniętym, nie wielkim obiekcie tyle kilometrów robić. A gdyby 100 miało być przesadą to chociaż z 20 km..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)