08.06.2022
Jazda nr: 1036

Tagi: tr20stka, wiejskie_przygody, GPS |

Trasa z dnia dzisiejszego była taka nie oczywista. Ostatecznie dwuczęściowa jednak z dużą przerwą. Tak naprawdę powinienem napisać dwie trasy dzisiaj. Zresztą pierwotny tytuł dzisiejszego wpisu został zmieniony brzmiał on: "tylko test kamery". I w sumie trasa tylko do tego się oparła (prawie). Trzeba było naprawić statyw co było robione dzisiaj dwa razy, obrócona została śruba, na którą nakręcam kamerę. Poprzednia strona jest po prostu już urobiona, gwint stępiony i nie działa. No cóż, po 6 latach użytkowania, tylu drogach i godzinach spędzonych na kierownicy Aurelii ma prawo. Druga awaria była zaraz po powrocie z testowej trasy. Wykręcając kamerę wykręciłem ją wraz z tą śrubą. Za słabo się trzymała i została w kasecie wodoszczelnej kamery. Z tym jednak sobie szybko szło poradzić, wystarczyło ją wyjąć i na nowo zamontować. A ustawienie kamery? O dziwo poszło bez większych problemów. Mała testowa trasa nie wykazała problemów. Późniejsza większa czyli trasa 20-stka również nie wykazała żadnych komplikacji.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1042

  • Trasa nr [łączna]: 1122
  • Trasa nr [na blogu]: 1036
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 80

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1111 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1025 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 11 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 7366.23 km
  • Stan Licznika Końcowy: 7387.97 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 7388.34 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 19979 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 20000 km

  • Maksymalna prędkość: 27 km/h

  • Przejechałem: 21.74 km
  • Przejechałem [msc]: 126.94 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2833.25 km
  • Przebieg roweru [suma]: 44087.56 km

  • Przejechalem w 2022: 2833.25 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 7.0831 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 110.2189 [%] km

  • Czas jazdy: 01:19:37 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2784:47:20 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2561:21:12 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 190:27:01 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 08:14:32 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:03:38 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:22:50 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:29 h

  • Średnia: 16.51 km/h
Dzisiejsza krótka trasa to nie tylko te dwa wspomniane w tytule wydarzenia - czyli wbrew temu czego się obawiałem - bez problemowe ustawienie pozycji kamery aby znowu była wypoziomowana, i nie tylko skromna trasa 20-stka w taką sobie pogodę i dość późno. Grubo po godz. 19 wyjeżdżałem. Wcześniej nie dałem rady bo mam zawalone karty - i w telefonie, i w kamerze. I nie po zgrywałem sobie danych. Także musiałem ponad 2h czekać aż się wszystko po kopiuje i wtedy pojechałem. Przynajmniej z kamery na razie kopię robiłem. Z telefonu zdążę. Chociaż ta jedna czysta karta na razie wystarczy. A 20-stka nie ma co opowiadać. Było trochę słonecznie a potem nie przyjemnie duszno. Kłębiły się dookoła Płotów podejrzane chmury. Jednak ani z nich nie padało ani nie było burzy. Tak swoją drogą zachodu słońca też dziś nie było. A przecież na takowy powinienem zdążyć, będąc pod dokładnie o godzinie 21. Jednak dziś zachodu nie było, chmury wszystko przysłoniły. No a o czym chcę wspomnieć? O tym co było 20 tyś km temu. Wtedy ostatni raz wymieniałem baterię w liczniku Sigma 800. Tu przy okazji taka ciekawostka, że w nie których wpisach (z przeszłości) błędnie mogłem podawać, że jest to licznik Sigma 600. Myliły mi się te oznaczenia. Faktycznie jest to Sigma 800. Mam ją gdzieś od 2017 r. Wcześniej testowałem inne liczniki poza już wówczas sprawiającym problemy licznikiem Thor. Ostatecznie jednak wymiana baterii w Sigma 800 miała miejsce gdy jeszcze moje smutne życie skupiało się wokół Szczecina. A to oczywiście wyniszczało mnie psychicznie każdego dnia. A jest to na tyle istotne złe przeżycie, że do dzisiejszego dnia wywiera na mnie wpływ. No mniej pierwszy raz na jakimkolwiek rowerowym liczniku bo nie przypominam sobie aby Thor tyle trzymał - zrobiłem 20k km. Zrobiłem to też w rekordowo szybkim czasie bo od trasy: Iglice: "Pałacyk jak ze snu" - Marzec do dzisiejszej. Ale z tego co pamiętam to licznik mi padł nieco szybciej bo już na trasie: Deszczowy Powrotu Czas. Choć jak słusznie zauważyłem we wpisie ID=563, problemy były już wcześniej. Obraz na liczniku zanikał, stawał się blady. Tym czasem po tych 20k km licznik nadal działa, i pokonał swój poprzedni rekord o nie całe 5k km. A ile jeszcze przetrwa? Któż to wie. Któż wie, dokąd doprowadzą kolejne trasy. Dzisiejsza się w sumie wiąże z taką ciekawostką. Jeszcze jedna ciekawostka jest taka - a mam nadzieję, że o tym nie pisałem aby się nie powtarzać, że dzisiaj miałem nie jechać już na tą trasę 20-stkę. Jakoś mi to nie szło. Od początku same problemy związane z dzisiejszym wyjazdem były. Ani to kart nie oczyściłem (ani na telefonie, ani w kamerze). Więc nie miałem miejsca. Do tego trwał mały serwis Aurelii. W końcu kupiłem nowe "korki", łączniki błotników, które już miałem od lat połamane. I to tak wszystko się dzisiaj w czasie przesunęło. Od testu kamery minęło ponad 2h nim wybrałem się na testową trasę 20-stkę. No dobra, już samo to, że się jednak wybrałem mimo wszystko i nienaturalnie późno jak dla mnie jest powodem do dumy? :) No powiedzmy. Nie mam w tym roku wielu powodów do radości, to chociaż cieszmy się z małych chwil.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa08czerwca2022zdj1.jpgtrasa08czerwca2022zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)