10.11.2018
Jazda nr: 317

Tagi: powr_czas, zs |

Trasa z dnia dzisiejszego jest moją powrotną trasą ze Szczecina. To kontynuacja trasy z dnia 05.11: Trasa na Szczecin - gdy w ciepły Listopadowy dzień się wybierałem na Szczecin. Dzisiaj po tygodniu pobytu w Szczecinie (który niestety przełożył się tylko na jedną rowerową trasę po Szczecinie), przyszedł czas powrotu. Różne okoliczności nie sprzyjały mojemu jeżdżeniu po Szczecinie - chodź w planach miałem dwie trasy rowerowe do zrealizowania i 07.11 i 08.11. Z powrotem albo właśnie 10.11 albo 11.11. Ostatecznie zdecydowałem się wrócić dzisiaj - zważywszy na lepszą pogodę. Na jutro (11.11) zapowiadana jest deszczowa i chłodniejsza aura. Więc nie ryzykując wróciłem. Moje plany i tak zrealizowałem. Moje plany oscylują wokół szlaków budowy S6 - w końcu po budowanej drodze S6 dzisiaj wracam, więc tak jakby jestem na trasie szlaków S6. A wiadomo, że w okresie jesienno-zimowym byłoby mi ciężko na takie trasy wyjechać. Jednak tak się szczęśliwie złożyło, że pogoda dopisała i mogłem jechać. Moja laba w Szczecinie dobiegła końca, chodź trudno to nazwać labą. Czas poświęcałem pracy nad blogami - aktualnym opisywaniem blogów, i tyle z tego czasu wolnego :) Ciężko się ogarnąć z bieżącymi sprawami, bo tych spraw tyle do robienia jest. Chodź cieszę się z tego, że chociaż jeden dzień pojechałem na trasę: Szczeciński miejski wojaż: Mierzyn. Pewnie okazji jeszcze będę miał. Jak się za kilka msc na stałe w Szczecinie osiedlę, to będę miał okazji do pojeżdżenia po mieście, i okolicy. Przecież w jeden weekend ile można przejechać, zobaczyć :) Także, dzisiaj mimo nie sprzyjających warunków zdrowotnych - udałem się przy temp. ok. +8℃ w drogę powrotną do domu. Oczywiście nie zakładałem, że przejadę całą trasę czy przejadę połowę trasy - czy ile zrobię. Zakładałem, że postaram się zrobić ile dam radę a gdybym gdzieś po drodze nie dał rady dalej jechać to po prostu ktoś po mnie przyjedzie. Tak się jednak złożyło, że nie trzeba było po mnie wyjeżdżać i z powodzeniem dałem radę przyjechać samodzielnie. W trasie powrotnej ze Szczecina i tak miałem łatwiej niż w trasie do Szczecina - mniejsze obciążenie ładunkami i sam fakt wiatru w plecy był mocno pomocny :) No i było w miarę ciepło - maksymalnie 10℃, co prawda była duża wilgotność powietrza, utrzymująca się całą noc - mgła, nie przeszkadzała jednak w jeździe - tworzyła za to taką piękną jesienną aurę.. przepięknie komponując się w nieco zurbanizowane ukształtowanie terenu.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 319

  • Trasa nr [łączna]: 403
  • Trasa nr [na blogu]: 317
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 5
  • W tym roku: 132

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 398 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 312 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 9112.75 km
  • Stan Licznika Końcowy: 9196.45 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 9105.42 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8868 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8952 km

  • Maksymalna prędkość: 32.4 km/h

  • Przejechałem: 83.7 km
  • Przejechałem [msc]: 231.4 km
  • Przebieg roweru [rok]: 5643.32 km
  • Przebieg roweru [suma]: 16514.13 km

  • Przejechalem w 2018: 5643.32 km
  • Podroż dookoła świata (2018) 14.1083 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 41.2853 [%] km

  • Czas jazdy: 04:43:29 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1041:10:31 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 817:44:23 h
  • Czas Jazdy Suma (2018): 350:40:02 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 13:30:02 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:42:00 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:39:24 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:33:48 h

  • Średnia: 17.75 km/h
Dzisiejsza trasa rozpoczęła się dla mnie po godzinie 9 rano, dokładnie o godzinie 927 opuszczałem pokój w akademiku i kilka minut później byłem już poza terenem akademika, na wprost ul. Ku Słońcu, którą udałem się w stronę Bramy na Ku Słońcu i odbiłem w ul. Sikorskiego, którą dojechałem do pl. Kościuszki. Z Placu Kościuszki już prosta droga przez Wyszyńskiego na Gdańską i do Dąbia. Brzmi fajnie jak się o tym opowiada a nieco gorzej z samą jazdą. Początek był dość ciężki, chodź starałem się jechać miarowo, wolno. Mam w końcu cały dzień aby dojechać. Przejazd przez miasto zajął mi najwięcej czasu i bardzo się dłużył. Średnie prędkości wynosiły 12-13 km/h. Często miałem uczucie, że coś mi się w rowerze (mam wrażenie, że z przodu) blokuje i ciężko się kręci. Trochę się ciężko pokręci; potem jest normalnie. Po jakimś czasie się znowu tak robi i znowu ciężko. Męczące to jest. Z problemem się męczyłem jakiś czas, w myślach mając małe kroki na długiej trasie by dojechać do Goleniowa, może jakoś to minie. I faktycznie - te pierwsze kilometry chodź ciężkie to przyjemnie mijały. Przejechałem przez całe miasto, mijając na początku ul. Gdańskiej bilbord który wciąż promuje hitową produkcję tego roku - film Kler ;) Dojechałem jakoś do Dąbia. Po drodze już do Dąbia, i w dalszej części trasy - towarzyszył mi "deszcz liści", albo przez podmuchy wiatru masowo lecące listki, albo w chwili przejazdu samochodu. Piękne a zarazem smutne zjawisko, niosące ten nieunikniony przekaz, że wkrótce skończy się jesień.. zostaną ogołocone, smutne szare drzewa. Będąc w Dąbiu postanowiłem pojechać na skróty ;) Nie wiem na ile to był dobry skrót. Może to kwestia jazdy po drodze S6 - mam nie odparte wrażenie, że szlak drogi S6 będzie dłuższy niż DK6. Oczywiście samochodem się tego nie odczuje, bo jedziemy po drodze S6 znacznie szybciej niż po DK, gdzie co chwila jakieś wioski, zadupia. Co innego problem, na który często wskazuje, który jeszcze kilka miesięcy (do lutego 2019) może mnie dotykać - to podróże autobusami, busami. One będą znacznie dłuższe i bardziej wkurwiające, przez ciągłe zjeżdżanie co kawałek z dobrej drogi by i tak jechać po każdym wypizdowie.. Pierwsza część mojej trasy zakończyła się przed Goleniowem dokładnie w Łoźnicy. To był też najprostszy fragment drogi i wbrew pozorom najwolniejszy. Jeszcze przejazd przez Goleniów trochę trwał, za Goleniowem nie wjechałem od razu na S6. Zobaczyłem, że na placu budowy kręcą się jakieś auta, początkowo zrezygnowałem. Zrobiłem kilkaset metrów w stronę Glewic i przemyślałem sprawę, że związku z postępem budowy drogi - między innymi wstawianiem siatek, zapór wzdłuż S6 - nie wjadę na nią z powrotem tak szybko. Więc się wróciłem i dopiero na powrocie poczułem jak ciężko byłoby mi dzisiaj jechać w stronę Szczecina - miałbym pod wiatr.. Wjechałem więc na obrzeżach Goleniowa na budowaną S6 (dokładnie na wysokości obecnego zjazdu na wieś Żołwia Błoć), i pomknąłem gotową drogą - na dużym obszarze drogi. Wbrew temu co pisał wykonawca drogi S6, wbrew temu co podają lokalne media - na drodze nie ma żadnego wahadła na wysokości Lotnisko Goleniów. Ten TOR: TOR Goleniów - Lotnisko nie wszedł w życie. Byłem pewny, że dotyczy on odcinka drogi od ronda na Goleniów, kierunek Żołwia Błoć aż po Redostowo. Gdyż tutaj są wymalowane pasy na drodze, znaki dla samochodów. Ale nie. Coś chyba nie pyknęło - bo droga nie jest dostępna dla aut. I mimo soboty i to tuż przed dwoma dniami wolnymi (11.11 i 12.11) z okazji 100 lat Niepodległości; prace trwały w najlepsze! Po drodze na S6 mijałem sporo aut z budowy, w wielu miejscach wciąż ciężko pracowali - widać ogrom postępów prac między kolejnymi moimi odwiedzinami tego placu budowy. A ja wciąż, naiwnie wierzę, że prace skończą się szybciej niż na wiosnę 2019 r. Szczególnie na odcinku Nowogard - Goleniów, gdzie prócz wiaduktu za Kikorzem w stronę skrzyżowania na Redostowo i samych zjazdów / wjazdów na obwodnice - wszystko jest gotowe i można przerzucić ruch samochodów całkowicie na nową drogę! Właśnie - jadąc po S6 z pod Goleniowa aż do skrzyżowania na Glewice (gdzie robiłem postój, i nie ma już DK6 - jest tylko S6) jechałem z prędkościami > 20 km/h :O I potem do końca do końca, starałem się trzymać szybką prędkość ;) Co widać po średniej jeździe. Drugi odcinek drogi od Łoźnicy do domu był cięższy, ale szybszy ;) Najwięcej prac przy budowie S6 widziałem za skrzyżowaniem na Redostosowo w stronę Kikorza, gdzie budowany jest most. Tam w zasadzie od MAJA aż pod koniec WRZEŚNIA nie zrobiono nic aż do dzisiaj. Dzisiaj wjechałem tam kawałek - pełno samochodów z budowy, i mocno pracują. Widać asfalt, postęp prac! Przewiduję, że z kolejną okazją jazdy na Szczecin (lub ze Szczecina) będę już wstanie pokonać całą trasę po S6 od Goleniowa aż po Nowogard. Dzisiaj pokonałem tą trasę na jednym odcinku gdzie jechałem pierwszy raz po całej S6. Właśnie za Glewicami w stronę skrzyżowania na Bodzęcin. Do tej pory nie byłem wstanie tędy jechać zważywszy na budowę mostu (albo wiaduktu ;o) - który już jest gotowy i dzisiaj pierwszy raz nim przejechałem. Jeszcze tego typu budowla nie jest gotowa za Kikorzem, ale myślę, że to się w najbliższych dniach powinno zmienić i wtedy już całkowicie zrobię całą trasę po S6. Przed Kikorzem właśnie zjechałem już z budowy S6 na rondo w stronę Kikorza i na S6 już nie powróciłem. W sumie mogłem, myślałem o tym aby w Kikorzu zjechać ale dobra. Darowałem sobie dzisiaj tą atrakcję i dalszą część trasy pokonałem po DK6/S6 - tj. jadą samochody czyli prosto do Nowogardu i obwodnicą Nowogardu (obwodnicą Olchowa) do istniejącego S6 (obwodnica Nowogard) w dalszą drogę do domu. Tu też szybko jechałem :) Mimo pogody - termometr na drodze pokazywał tylko 9,9℃. Ale było w miarę ciepło (w miarę). Im bliżej moich rodzimych Płotów tym chłodniej się zdawało. Wkrótce minąłem najgorszy odcinek budowy S6 - za Nowogardem w stronę Żabowa. A gdy już minąłem Żabowo to bardzo szybko dojechałem do domu! Dojechałem pod dom dokładnie o godzinie 1459 - robiąc dzisiaj o ok. 2 km więcej niż w analogicznej (ale nieco innym przebiegu) trasie z 05.11. Ważne, że dojechałem :) Spędziłem fajnie czas. Wycieczki na Szczecin na studia - planowałem i marzyły mi się przez cały letni semestr (II semestr MGR). A te plany realizuję dopiero teraz (III semestr MGR - semestr zimowy) ;)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa10listopada2018zdj1.jpgtrasa10listopada2018zdj2.jpgtrasa10listopada2018zdj3.jpgtrasa10listopada2018zdj4.jpgtrasa10listopada2018zdj5.jpgtrasa10listopada2018zdj6.jpgtrasa10listopada2018zdj7.jpgtrasa10listopada2018zdj8.jpgtrasa10listopada2018zdj9.jpgtrasa10listopada2018zdj10.jpgtrasa10listopada2018zdj11.jpgtrasa10listopada2018zdj12.jpgtrasa10listopada2018zdj13.jpg


Mapa przebiegu trasy :)