Trasa z dnia dzisiejszego, zupełnie przypadkowo. Bo w sumie się na nic konkretnego dzisiaj nie nastawiałem. Nie nastawiałem się również na to aby w ogóle gdzieś jechać. Chwilowo myślałem, że może nawet nad morze? A tak myślę o Świnoujściu. Dawno tam nie byłem. A w sumie ciekawi mnie czy już ruszyły prace przy budowie S3 do Świnoujścia na odcinkach od końca obwodnicy Parłówka do Wolina i dalej od Wolina do samego Świnoujścia. Podobno chociaż rowerem chyba w całości tak nie jechałem - co najwyżej do Przybiernowa: PRL-owska historia. W zeszłym roku byłem pod Babigoszczą ale to nic nie zmienia bo nie jechałem domniemaną S3 od Goleniowa na Świnoujście. W ogóle w tamtych stronach, lasach, puszczach itd. Mało co bywałem. Będę musiał to nadrobić w przyszłych latach. W tym roku to nawet nie mam kiedy. Dobra, chodzi o to, że podobno tylko nie mam jak tego udowodnić teraz - droga S3 na odcinku od Goleniowa pod Parłówko istnieje. Podobno :) Ja tam nie wiem. Bo ostatni raz samochodem w tamtych stronach i wtedy to był wielki plac budowy byłem w 2019 r. po trasie: 5 lat Aureli & 5 lat "trasy 100km". Mapa jednak sugeruje, że tak jest. To pozostaje ostatni odcinek nie zrobionej trasy S3. Właśnie Parłówko do Wolina i potem do samego Świnoujścia. W tych stronach kilka razy bywałem w 2021 r. I wtedy nie było widać żadnych prac na tym odcinku. Nic się nie działo. Więc pomyślałem, że może wpadłbym do Świnoujścia. Zobaczył czy coś się dzieje? Jednak koniec końców dzisiaj plany były takie, że pojechało się lokalnie. W ilości kilometrów i śladem trasy - ta przypominała Trasę 20-stkę. W sumie od klasycznej trasy 20-stki są tutaj tylko małe odstępstwa :)
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1030
Trasa nr [łączna]: 1110
Trasa nr [na blogu]: 1024
W tym tygodniu: 5
W tym miesiacu: 9
W tym roku: 68
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1099 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1013 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 11 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 6901.62 km
Stan Licznika Końcowy: 6921.8 km
Stan Licznika Końcowy2*: 6922.17 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 19516 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 19535 km
Maksymalna prędkość: 27.2 km/h
Przejechałem: 20.18 km
Przejechałem [msc]: 410.22 km
Przebieg roweru [rok]: 2367.08 km
Przebieg roweru [suma]: 43621.39 km
Przejechalem w 2022: 2367.08 km
Podroż dookoła świata (2022) 5.9177 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 109.0535 [%] km
Czas jazdy: 01:44:06 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2753:05:24 h
Czas Jazdy Suma (blog): 2529:39:16 h
Czas Jazdy Suma (2022): 158:45:05 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 27:45:10 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 03:05:01 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:20:04 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:22 h
Średnia: 11.64 km/h
Dzisiejsza trasa, którą można uznać za taką typowo rodzinną! Takie fajne wiejskie strony, tylko do rodzinnej sielanki nie pasuje droga DW108, która mimo, że ma sporadyczny ruch aut to jakiś ma. Alternatyw w okolicy nie wiele jest. A jeśli już to żadna alternatywa. Początkowo matka, którą zabrałem na trasę chciała jechać na Krężel. Mnie się jednak ten pomysł nie podoba. Droga na Krężel to jest jakieś nie porozumienie. Te płyty jumbo: ok. Ale to jak bardzo zostały zniszczone i nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności aby to naprawić jest wprost karygodne. To jest po prostu karygodne aby droga tak wyglądała. Wystające druty ze zbrojenia drogi. A to może się różnie skończyć. Zaś jechać polami lewą stroną odbijając Sowno? No można el to takie mało przyjemne. Więc pojechaliśmy normalnie drogą. Ku celowi podróży którym była posiadłość rodziny von Blanckenburg. Ostatniego właściciela posiadłości w Mechowie: Pałac w Mechowie. Ja już o tym miejscu wspominałem gdy pierwszy raz je zwiedzałem 15 msc temu: Trasa "20-stka": historia... Od tego czasu parę razy w Mechowie bywałem - najczęściej na kolejnych trasach 20-stkach - których w samym 2021 r. było jeszcze 19. Zaś w trwającym 2022 r. było ich 6. Prócz oczywiście Tras 20-stek kilka razy tu bywałem. Jednak nigdy nie było okazji aby zajechać. A dzisiaj ni z tego ni z owego, nie myśląc wiele zajechałem. I cóż powiem. Jest tu gorsza ruina niż tą którą zastałem w Lutym 2021 r. Jest coraz gorzej. Wszystko co mogło to już się zawaliło, nie wielkie pozostałości pewnie wkrótce walną. Całość posiadłości a raczej to co zostało zamienia się w jeden wielki śmietnik, który na dodatek zarasta drzewami i innymi roślinami. I tak się skończy ta historia, że za parę lat zostaną tylko mury dookoła a wszystko w środku będzie zarośnięte drzewami i innym cholerstwem. Same mury z zewnątrz pewnie też. To do tego dąży. Trudno się jednak dziwić skoro nikt nie zaopiekował się budynkiem od 1980 r., gdy upadł PGR na wsi Mechowo. I nikt już nie zamieszkiwał obiektu. Przetrwał on bez opieki i remontów 42 lata. To i tak rekordowo dużo. A teraz czeka go dalsza agonia a w konsekwencji zapomnienie. Smutna ta historia, która rysuje się tak blisko, a jednak wydaje się tak daleka i do tej pory należycie nie postrzegana. Nie postrzegana w tej codzienności, w której mogłem wielokrotnie mijać te miejsce nie tylko od wspomnianej daty 23.02.2021 r. ale i wcześniej. W końcu tyle razy byłem przejazdem w Mechowie. I dopiero we wpisie: #780 zwróciłem uwagę na tą historię. A w zasadzie jej smutny koniec. Bo już nic się nie da zrobić. Czasu się nie cofnie. Na wspominanej stronie: zamkilubuskie.pl, są zdjęcia dworu prawdopodobnie z okresu 2013 r. Chyba, że zdjęcia są starsze (co bardziej prawdopodobne) a artykuł jest z 2013 r. Na nim widać, że dwór przynajmniej z zewnątrz bo nikt nie dał zdjęć ze środka był w bardzo dobrym stanie. To co się nagle stało przez kolejne 8 lat do roku 2021 r., że popadał aż w taką ruinę, że zaczął się gwałtownie aż tak sypać? Obecnie jego stan jest taki, że uważam, że najrozsądniej by było to wszystko w cholerę wyburzyć, teren wyrównać, i najwyżej posadzić tu drzewa. Nie rosłyby one przynajmniej na tych gruzach i śmietnisku. Lokalizacja w sumie fajna to mogłoby tu coś w sumie powstać. Bo z tego obiektu już i tak nic nie będzie. I jeszcze kilka zdjęć dworu z usługi Google: Zdjęcia dworu z Google. Data sugeruje rok 2018. Więc szybciej niż moje pierwsze zainteresowanie się obiektem. Widać jednak, że wtedy było ciut lepiej. Teraz to już prawie nie ma po czym łazić. Więc może wyburzyć to do końca nie byłoby w tym wypadku takim złym wyjściem? To się bardziej raczej nie zawali bo zostaną tylko po bokach mury. A całe wnętrze będzie zarośnięte i tak nie dostępne. To po co ma zostawać coś takiego? I tylko niepotrzebnie wodzić za wzrok, że coś tam jest. Po tych odwiedzinach udałem się dalej w drogę powrotną do domu, przez tutejsze szutrowe drogi pod Waniorowo. A z niego już ciekawej na Barkowo. Tam zajechałem na tamtejszy opuszczony PGR. Miałem do sprawdzenia pewną lokalizację: Barkowo: PGR. Prawie miesiąc temu gdy tam byłem do niej nie wjechałem. Zrobiłem to dzisiaj. To przy domostwach - stare szklarnie i kolejne magazyny. Wśród nich pozostałość po kotłowni. W sumie tak myślałem, że nic ciekawego. Magazyny i tak zamknięte. Choć w jednym ktoś wyrwał blachy. Więc zajrzałem do środka. W sumie nic ciekawego. Pusta przestrzeń. A do samej kotłowni już nie wchodziłem. I tak nic tam prócz murów nie pozostało. I powrót - przez polną drogę z Barkowa na Karczewie. W Płotach zrobiłem jeszcze zdjęcia cen paliw na Moya. W sumie zmiany są pozytywne. Cena diesla trochę spadła. Ale i tak nie będzie tak tanio jak przed Majówką - gdy cena spadała nawet do 6,97 zł. Ani nie będzie tak tanio jak przed konfliktem z tymi pierdolonymi Ukraińcami gdy cena za ON dochodząca do 5 zł /L była czymś niepokojącym i nieakceptowalnym. Obecnie nikt nie oburza się na ceny o ponad 2 zł większe. Cena ON się trochę ustabilizowała obecnie na poziomie: 7,23 zł. Za to z poziomu 6,89 zł przez 7,02 zł zaczęła rosnąć cena benzyny 95. Obecnie jest ona na poziomie: 7,22 zł. I prawdopodobnie nadal będzie rosła. A pamiętajmy jakie mamy zasady współczesnej ekonomii (zasady ekonomii od 2022 r.) - cena która wzrosła, już nie spadnie :) Pewnie w okolicach wakacji i większego ruchu aut cena ON też pójdzie w górę nawet do 8 zł/L ale cena 95 wcale nie spadnie. Więc będzie naprawdę wesoło. I wszystko w imię nie wiem czego? Fałszywie rozumianej solidarności z tak fałszywym narodem jakim są Ukraince?.... Oni by nas (Polaków) bez mrugnięcia okiem sprzedali. I w życiu nie zniszczyliby gospodarczo swojego kraju aby ratować np. Polskę! A rząd M. Morawieckiego w 2022 r. takich czynów dokonał. Zniszczył gospodarkę własnego kraju aby pomagać tym śmieciom Ukraińcom. Oni się prędzej czy później za tą dobroć odwdzięczą. Wspomnicie te moje słowa. Niezależnie od tego czy doczekam tych lat czy nie.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)