24.01.2021
Jazda nr: 756

Tagi: wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego, biorąc pod uwagę ciężkie wczorajsze wojaże i wciąż utrzymujące się za oknem zimowe krajobrazy.. Nie zniechęciło mnie na tyle do jazdy i do rowerowania (bowiem ja to rowerowca, a nie jakiś antysportowiec, antryrowerowca) -.-, mimo wszystko i niskiej temp. oscylującej w okolicy 0℃, pojechałem dzisiaj w podróż, przejażdżkę. Nie miałem na nią żadnego pomysłu. Chciałem zrobić coś małego tak do 20 km. Aby być i jeździć i to najważniejsze. Liczę na to, a prognozy długoterminowe przedstawiane na TwojaPogoda.pl, na to wskazują.., że w połowie przyszłego tygodnia zrobi się już na nowo ocieplenie, przyjdzie odwilż, zabierze ten cholerny śnieg i znowu będzie normalnie. To po co mam do tej pory ryzykować zachorowanie, przeziębienie? No po co.. Jadę sobie krótko i skutecznie. I tak myśląc w temacie rur, których należycie nie poruszyłem we wpisie: Między wiosną a zimą. W zasadzie w ogóle ich nie poruszyłem.. Skupiłem się na innych aspektach tego wpisu.. A przecież przygotowałem sobie materiały.. Ehhh.. No właśnie myśląc o tym czy w ogóle o tych zasranych rurach, tak sobie pomyślałem, że zrobię trasę przez Makowice i Słudwia. W końcu taką trasą zaczynałem ten rozpoczynający się dopiero 2021 r.: Noworoczna trasa. Mogłem przewidzieć jednak jednego, jeśli drogi przy moim osiedlu są nieprzejezdne, to drogi powiatowe, gminne o niskim ruchu też takie będą.. Główne arterie drogowe - no nawet nawet. Minąłem ten cyrk na moim osiedlu, przejechałem przez miasto gdzie było lepiej, gorzej. Na skrzyżowaniu między drogą DW108 a DW112. W stronę Gdańska.. Prawie się wyjebałem.. Już i tak na szczęście tam nie jechałem tylko prowadziłem rower.. Sam lód.. Droga w stronę Gdańska - obecnie DW112 - tragedia. Fragmentami przejezdna ale im dalej tym gorzej wyglądała.. A droga przez Słudwia?! Ledwo tam wjechałem i się wycofałem.. Jazda w stronę Modlimowa też była zbyt ciężka, więc również się wycofałem. I pojechałem na Golczewo (DW108) tam było ok. Choć zaczął sypać śnieg.. Ale się nie zniechęciłem i pojechałem dalej.. Dojechałem tak pod Truskolas, na wysokość dawnej stacji PKP w Truskolesie, i zawróciłem dalej jadąc w śnieżnym ataku.. Iście zimowa trasa.. Na domiar złego ze źle ustawioną kamerką. Przed trasą poprawiałem sobie hamulce aby się nie zabić przy okazji ;) I poprawiane miałem przez lokalny domowy serwis... Ustawienie mostka kierownicy. Kolejna regulacja. I problem z ustawieniem tego badziewia. Przy okazji zmieniła się pozycja kierownicy. A to dyktuje zmiany z ustawieniem kamerki, której się od razu nie udało dobrze ustawić, stąd nagrania z dzisiejszego dnia tak trochę uciekają.. Trochę krzywo jest. Trzeba będzie to poprawić, i trzeba będzie w końcu zamówić nowy mostek. Nie ma co.. Ta regulacja też padnie w końcu i będzie nie wesoło..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 761

  • Trasa nr [łączna]: 842
  • Trasa nr [na blogu]: 756
  • W tym tygodniu: 5
  • W tym miesiacu: 16
  • W tym roku: 16

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 833 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 747 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8362 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8386 km

  • Maksymalna prędkość: 25.7 km/h

  • Przejechałem: 23.95 km
  • Przejechałem [msc]: 373.82 km
  • Przebieg roweru [rok]: 373.82 km
  • Przebieg roweru [suma]: 32385.18 km

  • Przejechalem w 2021: 373.82 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 0.9345 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 80.9629 [%] km

  • Czas jazdy: 01:37:53 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2049:35:58 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1826:09:50 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 25:36:10 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 25:36:10 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:36:01 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:36:01 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:23:59 h

  • Średnia: 14.81 km/h
Dzisiejsza trasa niestety przynosi zimowe zmagania. Już mnie to męczy, te powtarzane w kółko schematy - zima, wiosna, zima.. No ileż można?! Ledwo minęły te piękne chwile a już brakuje mi wspomnień z wpisu: Trasa "50-tka". Jednak nadzieje ponownie się uwidaczniają. Prognozy długoterminowe mówią o tym, że wkrótce znów zastanie wiosna.. I znów będzie ładnie, pięknie.. I miło.. :) Będą takie zimy, jakimi być powinny - a więc ciepłymi i bez śniegu. Kilka białych dni dla odmiany ok. No ale nie ciągle ten śnieg i ciągle śnieg. Nic dobrego z niego nie wynika. Problemy z jeżdżeniem, śliskie drogi. I czuję się coraz bardziej niepewnie w takich warunkach, moja jazda bywa taka toporna. Nie wiem, może coś ze mną jest nie tak? Bo jak to wyjaśnić.. Nie rozumiem co się stało, że taki bojaźliwy się jakiś robię.. A tu nie wejdę, tam nie wejdę a nie pojadę po śniegu, po piachu. A jak trochę deszczowo i trzeba z górki jechać to też jakoś nie tak.. Być może problem naprawdę prozaiczny i naprawdę to kwestia zużywającego się ogumienia przy rowerze i zmieniających się przy tym warunków.. A może to jakiś szerszy problem neurologiczny? Eh. Nie wiem. Póki co pozostaje mi obserwować co się będzie działo, naprawić hamulce. Kupione mam (w piątek 22.01) kupowałem nowe klocki hamulcowe - więc pora je zamontować. Dzisiaj jeszcze ich nie montowałem, mam ponownie podregulowane stare.. No ale tamte się strasznie sypią. Syf taki, ścierają mocno,. Nie chcę ryzykować uszkodzenia obręczy w kołach. A jeździć trzeba. Szczególnie teraz, jak pogoda ma być coraz lepsza. Dni coraz dłuższe.. To szkoda nie skorzystać. Na horyzoncie pojawia się jednak pewna, jedna jedyna obawa z którą nie wiem jak mam walczyć.. O zmieniające się pewne warunki w życiu. Lubię stałość, brak niespodzianek. A tym czasem zmieni mi się forma umowy w pracy, przechodzę na pełny etat. Nie wiem jak to będzie z godzinami. Niezbyt mi się widzi siedzieć tam po 8h i się nudzić. A zazwyczaj tak to wygląda, bo roboty jakoś nie ma.. Aż tyle.. Więc bez sensu po tyle siedzieć i tracić czas, który można wykorzystać na rower. O tych rewelacjach wiem już od kilkunastu dni.. No ale wciąż to do mnie nie dochodzi, może to komplikować moje plany i nadzieje, które wiązałem z idącą wiosną, i naprawdę coraz dłuższymi dniami.. Nie wiadomo co przyniesie ta przyszłość. A to już nie daleka perspektywa. Zbyt wiele zmian, niepewności. Nie czuję żadnej życiowej stabilizacji. Na domiar złego strasznie doskwiera mi samotność.. A mimo wszystko, trzeba jeździć.. Przecież nie mogę się zachowywać jak taki pewny antyrowerowiec.. On się w ogóle nie poczuwa do odpowiedzialności za to co robi, co mówi i jak bardzo nie szanuje sportu. A przecież ma takie warunki do jeżdżenia.. Ja ich nie mam. Obawiam się, że ja się do niczego nie nadaję.. I żaden sport, a już na pewno kolarstwo nie jest dla mnie.. Oszukuję siebie i innych wciąż o to walcząc i przez poświęcenie, walkę i jeżdżenie mimo wszystko - nawet w tak zniechęcającą pogodę jak wczoraj: ZS: Szlakami historii czy dzisiaj - jeździć. Na trasie miałem szansę się wycofać. Gdy wracałem z nieudanego wjechania w Słudwia bądź dalej w stronę Modlimowa.. Zaczął padać śnieg. Z chwili na chwilę coraz mocniej. Jednak kompletnie to olałem i pojechałem na drogę w stronę Golczewa.. Tam ciekawa sprawa. Co dopiero skończona droga DW108.. Nowy asfalt i w ogóle. A już pojawiają się na niej dziury. Tak, już! Kilka msc temu robili tą drogę. A już się sypie.. Pożałowali przy inwestycji przy DW108 i przy DW019 - budowy drogi dla rowerów (DDR). A teraz trzeba będzie to poprawiać, łatać na nowo. Samochody jeżdżą jak opętani.. I nic na dobre się nie zmienia.. Nie wiem jak to będzie, ale coraz słabiej się czuję w tym życiu i w tym świecie. Chyba nigdzie dość dobrze nie przynależę, i zbytnio przyzwyczajam się do pewnej sfery komfortu, choćby tą w pracy.. To był dobry układ, nie chcę aby się zmieniał. Aby wpływał na rower.. Trudności z dojazdem.. (szczególnie w okresie zimowym).. Nie chcę aby cokolwiek się w moim życiu zmieniało.. Przynajmniej na gorsze.. I tak niepewnie, z nadzieją, że nadchodzące ciepłe dni przyniosą jakieś dłuższe trasy i lepsze myśli - kończę ten dzisiejszy wpis. Skończę go słowami: JEBAĆ ZIMĘ :) Już starczy tej zimy, tego śniegu. Już za długo jest, i na za dużo sobie pozwala..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa24stycznia2021zdj1.jpgtrasa24stycznia2021zdj2.jpgtrasa24stycznia2021zdj3.jpgtrasa24stycznia2021zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)