Trasa z dnia dzisiejszego jest walką, dalszymi zmaganiami się z przeziębieniem - podkreślam: PRZEZIĘBIENIEM nie żadnym pierdolonym COVIDEM - który jest zwykłą ściemą, narzędziem do kontrolowania mas ludzkich (ich zachowania) i wprowadzania swojej polityki, narzędzi i metod odbierania wolności jednostkom, której już nigdy nie odzyskamy.. Nadal nie czuję się za dobrze, przeziębiony, osłabiony mimo wszystko pojechałem w nieco dłuższą trasę niż miało to miejsce ostatnim razem - tylko 7 km -.- Wówczas i dziś było specyficznie, jakoś tak słabo. Pogoda nie taka, jak w poprzednich miesiącach.. Może gdyby były średnie temp. po +20℃ to też inaczej by mi te przeziębienie przechodziło, niż w takie ponure jesienne dni.. Nie miało mnie kiedy to dopaść?! Przepada mi fajna pogoda.. I nic tylko siedzę w domu, nie jeżdżę.. Eh. No a gdyby tego było mało to faktycznie coś z pogodą jest nie tak: Najmroczniejszy dzień od lat... Sytuacja opisana w artykule dotyczy dnia 10.12. Choć artykuł ukazał się dopiero dziś (11.12). Faktycznie wczoraj było strasznie pochmurno, i przybijająca. Nie zdążyła jeszcze minąć godzina 15 a już było ciemno..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 732
Trasa nr [łączna]: 814
Trasa nr [na blogu]: 728
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 6
W tym roku: 208
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 805 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 719 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 7643 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 7655 km
Maksymalna prędkość: 26.3 km/h
Przejechałem: 11.7 km
Przejechałem [msc]: 174.23 km
Przebieg roweru [rok]: 9088.15 km
Przebieg roweru [suma]: 31653.88 km
Przejechalem w 2020: 9088.15 km
Podroż dookoła świata (2020) 22.7204 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 79.1347 [%] km
Czas jazdy: 00:45:25 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2000:59:28 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1777:33:20 h
Czas Jazdy Suma (2020): 579:10:00 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 11:51:46 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:58:38 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:47:04 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:42 h
Średnia: 15.6 km/h
Dzisiejsza krótka droga ma za zadanie wspomóc mnie w walce z przeziębieniem, którego spodziewałem się już na samej trasie: Zabłąkana trasa. Z perspektywy czasu wiadomo, że nie był to najlepszy pomysł aby mierzyć się z tą trasą.. No ale co zrobić.. Kilka dni minęło a ja nadal nie czuję się za dobrze. Nie mniej pojechałem w tą chłodną, i bardzo brzydką aurę pogodową. Jest ponuro, mglisto. Na domiar złego nadal prowadzone są prace na ul. Grunwaldzkiej w Płotach (fragment DW108). Są przez to ogromne utrudnienia, do tego robi się nielogiczne utrudnienia w postaci stałych blokad ruchu (na wjeździe do sklepu Dino). Widać także zarys budowania wyspy na drodze (po chuj ona?!) tyle lat nie było, było wszystko ok. A teraz jakieś utrudnienia, ku chwale mieszkańcom by ich bardziej wkurwiać. A to jest przecież najważniejsza droga w mieście, codziennie przejeżdża przez nią setka tirów, które mogłyby nią nie jeździć gdyby geniusze zasrane zbudowali drugi wjazd / zjazd z S6. Aby odciążyć miasto także od strony Reska, Łobza, czy nawet Poznania. Przecież większość aut, co jedzie z Reska na Płoty i gna na obwodnicę gna z kierunku Poznania, Piły. No po prostu tamtych stron. Także koncepcja drogi S6 była mocno nie przemyślana i swego czasu często przeze mnie krytykowana.. Dzisiaj mogę krytykować jedynie nieudolnie odbywający się remont, przebudowa drogi DW108 w obszarze miasta Płoty.. I mieć teraz nadzieje, że szybko mi te przeziębienie minie i wrócę do normalnego jeżdżenia.. W końcu niedługo koniec roku.. A mnie pozostały zaległe zobowiązania noworoczne z których nie zdołałem się jeszcze wywiązać w tym wciąż trwającym ostatnim miesiącu tego nad wyraz rowerowo udanego roku - Grudniowe odwiedzenie Iglic, oraz min 500 km / w każdym miesiącu..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)