Dzisiejsza trasa poprowadziła mnie już w dawno nie odwiedzane miejsce, które dla mnie tyle znaczy, które jest dla mnie tak ważne :( Do mojej Narnii, którą ostatni raz odwiedzałem we wpisie: "Pożegnanie z Narnią" & Finał remontu DW109. Potem jakoś nie było okazji aby tu przyjechać. Aż do dzisiaj. Lecz nic dobrego się tu nie dzieje ;( Zło się nadal panoszy i ma się dobrze. Ludzka chciwość nie zna granic. Nie mogę zdzierżyć, nie mogę pogodzić się z tym jak bardzo zniszczono te cudowne miejsce. A ten proces nadal trwa.. Nawet się pogłębia :( Dzisiejszego po południa bardzo mocno to we mnie uderzyło. Już te zmiany z przed kilku miesięcy były nie opisane, nagłe i bardzo złe.. Ale dalsze niszczenie spotkało się z dosadną retoryką z mojej strony. Cały czas jak tylko wjechałem w teren Narnii - cały czas powtarzałem nieustannie słowa: wy kurwy jebane pierdolone, ja was kurwa pozabijam!. I tak cały czas.. Nikt nie jest wstanie pogodzić się z takim obliczem zła, głupoty i bezczelności. Skurwysyny pierdolone z LASÓW PAŃSTWOWYCH i ich poplecznicy wzięli sobie za punkt honoru niszczenie całej przyrody, wszystkiego.. Co dobre.. SKURWYSYNY PIERDOLONE JEBANE ŚMIECIE! Boże jak ja im życzę aby te mordowane drzewa spadły na nich i ich kurwa pozabijały! To się powinno masowo dziać! Inaczej nie będzie dobrze tylko będzie coraz gorzej!
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 693
Trasa nr [łączna]: 775
Trasa nr [na blogu]: 689
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 5
W tym roku: 169
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 766 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 680 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 6169 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 6184 km
Maksymalna prędkość: 26.6 km/h
Przejechałem: 14.76 km
Przejechałem [msc]: 181.59 km
Przebieg roweru [rok]: 7618.82 km
Przebieg roweru [suma]: 30184.55 km
Przejechalem w 2020: 7618.82 km
Podroż dookoła świata (2020) 19.047 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 75.4614 [%] km
Czas jazdy: 01:06:27 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1904:04:14 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1680:38:06 h
Czas Jazdy Suma (2020): 482:14:46 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 11:27:53 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:17:35 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:51:13 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:31 h
Średnia: 13.42 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego jest bardzo wulgarna, nie przyjemna. Ze względu na późną porę o jakiej się wybrałem, nie zabawiłem tam zbyt długo. To zaraz ciemno się robi, noc nastaje. A ja właśnie tak koło 16 wyjeżdżałem. No można robić trasy po południami tj. 16-18 godzina ale nie na jesień.. Trwa Październik niedługo będzie Listopad.. To już nie ta pora roku, że można robić jakieś znaczące, dłuższe trasy czy wychodzić tak późno. Może w innych okolicznościach zostałbym w Narnii nieco dłużej.. A tak na chwilę się tam przejechałem. Ale to bardzo we mnie uderza co się tam dzieje. Ten ogrom zniszczeń, ludzkiej niepohamowanej chciwości. Jak te skurwysyny pierdolone, kurwy zajebane wszystko niszczą. Były pewne ślady wskazujące na to, że skurwysyny kurwy zajebane, jebane ścierwo pierdolone jeździło tam dzisiaj.. W nocy i rano padało.. Ciągnęły się świeże ślady kół po maszynie służącej do mordowania drzew, na lasek sosen i świerków, które były świeżo mordowane.. W powietrzu nadal unosił się ich zapach, zmieszany ze strachem, przerwanym życiem.. I tą daleko idącą niepewnością o przyszły los.. Ślady kół, i największe zniszczenia, w tym zjechane drogi kończyły się wraz z linią mordu. No normalnie wyłapać i wymordować tych śmieci, którzy dopuszczają się tych haniebnych poczynań! To nie są ludzie, zwykłe gnidy pozbawione honoru i jakichkolwiek praw do życia i egzystowania! Muszę pominąć ten temat bo dzisiaj jak katarynka wciąż powtarzałem słowa: wy kurwy jebane pierdolone, ja was kurwa pozabijam!.. Tak długo jak tam byłem, nie mogłem się uspokoić.. Sprawy zaszły stanowczo za daleko.. Dopiero za Narnią było spokojniej..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)