16.09.2019
Jazda nr: 468

Tagi: zs, zs_tr20stka |

Trasa z dnia dzisiejszego miała dość ciekawy, choć krótki przebieg jak na te wyjątkowo ciepłe choć nie słoneczne po południe. Jak na ten kolejny ciągnący się od piątku (13.09) smutny dzień, gdzie wciągu choć ciekawego dnia pracy. Miałem mieszane uczucia co do tego czy powinienem jechać. Nie wiem czy to jesień, czy samotność czy jedno i drugie jakoś dziwnie na mnie wpłynęło w ostatnie dni, gdzie było mi wyjątkowo smutno, gdzie męczyły mnie różne bardzo pesymistyczne myśli, które mogą się ziścić w moim życiu za wiele wiele lat. Ale już o tym myślę, już dobija mnie to do tego stopnia, że pragnieniem mym staje się, tak po prostu wjechać pod jakiegoś tira, i już nigdy do tego życia nie wrócić.. tak po prostu.. W takim jestem w ostatnie dni stanie, to właśnie po dłuższym namyśle, takie zdołowanie sprawiło, że moja ostatnia trasa się nie powiodła: ZS: Krótsza trasa. W sobotę (14.09) byłem w znacznie gorszym stanie niż dzisiaj.. I może dlatego.. Zgoniłem to na warunki pogodowe, ale to nie prawda. Łatwe wyjaśnienie, które niekoniecznie się sprawdza. No nic na to nie poradzę. Dzisiaj po pracy, gdzie w pracy się sporo najeździłem 2 różnymi samochodami, i natargałem komputerów (było więc trochę pracy fizycznej), od razu przygotowałem się do jazdy i pojechałem! Miałem po prostu nadzieję być tym 100 000 rowerzystą! Na liczniku wzdłuż ul. Ku Słońcu, koło cmentarza.. Nie byłem! W pracy też tędy przejeżdżałem i już nie wiele brakowało. Niestety po moim przyjeździe się wszystko sypnęło, i nie jestem 100 000 rowerzystą, mogę się cieszyć co najwyżej z wyniku: 100 065 rowerzysty, który dzisiaj przejeżdżał tą ścieżką rowerową! I tak nie jest źle :) Spokojnie, jest jeszcze jeden licznik na Placu Żołnierza Polskiego. Tam brakuje jeszcze ponad 7 tyś przejazdów do wyniku 100 000 ;) To może tam mi się uda. Będę zatem polował na ten drugi, i dalszy licznik :) A dzisiaj mimo wielu smętnych czynników jak pogoda, jak moja samotność, która daje mi się we znaki, i zmęczenie po pracy pojechałem w tą krótką trasę. Jestem trochę szczęśliwszy po niej. Żyję nadzieją na zbliżający się weekend, na który mam takie mocno zmienne plany co do tego co zrobić. Bo i otóż. W nadchodzący piątek (20.09) odbywa się Święto Rowerowe w Europejskim Tygodniu Zrównoważonego Transportu zaś w niedzielę (22.09) odbywa się Jazda z Przewodnikiem po Szczecinie. Chciałbym brać udział w tych dwóch wydarzeniach.. To nie wiem. Pomysły mam różne np. taki aby wrócić w sobotę, do domu i zjechać w niedzielę rano (start trasy z przewodnikiem jest o godzinie 10) to powinienem zdążyć. Albo w ogóle sobie darować tę imprezę.. Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Będę myślał do weekendu. Planowałem te trasy, te wydarzenia. Czekałem na nie. No to zobaczymy co to będzie, co przyniesie czas i nadchodzący weekend.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2019 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 471

  • Trasa nr [łączna]: 554
  • Trasa nr [na blogu]: 468
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 8
  • W tym roku: 127

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 546 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 460 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 8 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 953.1 km
  • Stan Licznika Końcowy: 972.69 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 968.93 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 13335 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 13353 km

  • Maksymalna prędkość: 35.1 km/h

  • Przejechałem: 19.59 km
  • Przejechałem [msc]: 378.2 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3966.37 km
  • Przebieg roweru [suma]: 21114.36 km

  • Przejechalem w 2019: 3966.37 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 9.9159 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 52.7859 [%] km

  • Czas jazdy: 01:09:51 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1326:04:42 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1102:38:34 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 246:21:28 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 21:52:31 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:44:04 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:56:23 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:20:28 h

  • Średnia: 17.03 km/h
Dzisiejszy wyjazd był dedykowany sprawie licznika na ul. Ku Słońcu. Licznik ten obserwuję od jakiegoś czasu, gdy zaczął się w swoich wskazaniach zbliżać do liczby 100 000 rowerzystów. Wtedy pomyślałem, że fajnie by było być takim 100 000 rowerzystom! Wspominałem o tym we wpisie: ZS: Goniąc słońce. Ale ogólnie ten licznik obserwuję dłużej, o czym jeśli nie wspominam w treści wpisów, to pokazuję zdjęcia z licznika w zdjęciach z trasy: ZS: Deszcze, Burze i Sklep Dino a także: ZS: Sklep Dino z 17.07.2019 i ZS: Trasa "20-tka" z 08.05.2019. Pierwsza a w tym zestawieniu ostatnia trasa - to moja pierwsza trasa "20-stka" Szczecińska. Aż trudno uwierzyć, że minęło już ponad 4 msc od tego wydarzenia. Czas leci, a ja jakoś trwam w tym życiu do którego nie potrafię się przyzwyczaić, a w ostatnich dniach bardzo mnie ono dobija.. Liczę, czekam, a wręcz oczkuję jakieś dłuższej przerwy od Szczecina, od tego złego miejsca. No cóż, nie ważne. Nie będę schodził na osobne tematy. W zasadzie od pierwszego tygodnia mojego dłuższego (przymusowego) i nie sprawiającego mi przyjemności pobytu w Szczecinie, który trwa już, łącznie z właśnie rozpoczętym tygodniem - aż 19 tygodni, zajmowałem się tematem ilości rowerzystów, tego nie szczęsnego licznika, często próbując robić jemu zdjęcia. Na tyle ile się udaje :) Miałem nawet w planach wczoraj tutaj przyjechać. Tylko nie miało to sensu. Wczoraj tramwajem mijałem ul. Ku Słońcu i widziałem, że wynik 100 000 rowerzystów zostanie pobity dopiero dzisiaj i tak się stało. Wczoraj wskazania były mniejsze, w dniu 15.09.2019 o godzinie 1618 było: 99 647 osób a o godzinie 1658 było: 99 673 osób. Dzisiaj w pracy obserwowałem tą sytuację, ale niestety nie mam godziny, orientacyjnie było ok. godziny 12, to wskazania wynosiły już: 99 921 osób, gdzie wciągu dnia już było 151 osób! Do godziny 16 a ja w zasadzie byłem tutaj grubo po godzinie 16, jeszcze sporo się zdarzyło i nie zdążyłem :( No nic :) Spróbowałem. Mam jeszcze szansę na wspominanym drugim liczniku na Placu Żołnierza Polskiego. A jak nie to, za rok znowu jest szansa :) Raczej te rekordy nie będą bite szybciej niż dopiero Wrzesień / Październik (raczej). A może? :) Nie wiadomo jak to się rozwinie w przyszłych latach. A jak o tym mowa, to taka ciekawostka: . Wskazania tego licznika rowerzystów na ul. Ku Słońcu z dnia 07.12.2019 r. Wówczas wynosiły one: 137 698 osób. Ciekawe i do zbadania będzie to, czy ten wynik rok w rok będzie znacznie większy czy w granicy błędu statystycznego. Oraz ciekawe będzie to, czy do końca roku uda się osiągnąć wynik 150 000 osób? Choć w to wątpię, bo to oznaczałoby, że w 3 msc i to niezbyt sprzyjające rowerowi została, czy zostanie nabita 1/3 wszystkich przejazdów. Jest też inny problem związany z tym licznikiem. Nie wszystkie przejazdy się naliczają. Wiele osób na rowerach przejeżdża chodnikiem. Więc nie ma odzwierciedlenia w liczbach.. No nic.. Trasa mimo wszystko trwała nadal. Dzisiaj postanowiłem pojechać tą trasę "odwrotnie". Czyli do Stobna - Dołuje i z Dołuje na Mierzyn. Mimo wiaterku jechało się przyjemnie. Na trasie towarzyszyły mi różne niekoniecznie pozytywne myśli. Próbowałem to jednak jakoś dusić w sobie. Po drodze, w zasadzie już w Mierzynie, zajechałem do Lidla na małe zakupy na takie na dzisiaj, ewentualnie jutro na śniadanie. No bo nie mam nic do żarcia w sumie.. Więc skusiłem się na parówki ;) Niby 95% z mięsa. I tylko tyle. Jutro zamierzam iść na normalne zakupy, ale nie do Dina. Nie wiem czy będę jeździł do Dina. Ewentualnie rzadziej. Ahhh... I jeszcze jedna sprawa, związana z dzisiejszą trasą. Dementuję tutaj moje zapowiedzi, które pisałem we wpisie: ZS: Krótsza trasa z 14.09.2019. Otóż, dzisiaj co prawda to nie długa trasa, ale jednak. Nie odczułem żadnych problemów z napędem. To mnie nieco przeraża.. Bo ten napęd żyje i żyje.. I to mimo różnych warunków pogodowych w jakich przychodzi się jemu mierzyć to wciąż żyje i nawet nieźle sobie radzi na naprawdę bardzo zużytych zębach najmniejszej zębatki na korbie. Nigdy nie widziałem i nigdy nie miałem aż tak zjechanej zębatki. Gdy będę wymieniał napęd, i korbę, to jakoś to rozbiorę i pokażę zdjęcia, bo to jest masakra! Jeśli chodzi o jakieś wyliczenia życia napędu itd. to robiłem to we wpisie: 5 lat Aureli & 5 lat "trasy 100km", do którego serdecznie zapraszam! A tym czasem w zmiennej aurze pogodowej, która towarzyszyła przez cały dzisiejszy dzień, zjechałem już do akademika. Aby przeczekać do jutra! Aby dotrwać kolejnego dnia, który będzie mnie coraz bardziej przybliżał do oczekiwanego weekendu.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa16wrzesnia2019zdj1.jpgtrasa16wrzesnia2019zdj2.jpgtrasa16wrzesnia2019zdj3.jpgtrasa16wrzesnia2019zdj4.jpgtrasa16wrzesnia2019zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)