Dzisiejsza trasa jest moją drugą w dniu dzisiejszym po trasie: Powrotu Czas z 02.08.2019 - trasą. To taka można rzec kulminacyjna trasa, zresztą to właśnie pod ten drugi wyjazd planowałem cały dzisiejszy dzień. Także całym tygodniem żyłem tym wyjazdem. Mam nadzieję, że oficjalnie a nie tylko formalnie - zamknie on pewny etap tras w moim życiu, których w minionych latach było sporo. Pierwsze przymiarki do tras na szlakach S6 zaczęły się jeszcze w 2017 r. Oficjalnie od trasy: Na szlakach S6 - Modlimowo. Mniej oficjalnie już na wcześniejszych trasach widziałem pierwsze efekty działań nad projektem "droga S6 Goleniów - Kiełpino", który ruszył od Stycznia 2016 r. Minęło sporo czasu bo ponad 3,5 roku. Inwestycja nadal trwa, i według niektórych źródeł może przedłużyć się nawet do Października! Winę za to obarczam oczywiście nie poważne firmy, które biorą udział w projekcie, i robią go bardzo nieudolnie. To oczywiście taka chujowa firma jak: MOSTY ŁÓDŹ, na których już wielokrotnie narzekałem. Ten cyrk, trwał i trwał - jeszcze we wspominanym 2017 r., obserwowałem postępy nad budową drogi S6 na trasie: Na szlakach S6 - Kikorze. Ale tak naprawdę nie oficjalnie, postępy nad budową drogi S6 obserwowałem (a czasami, po niej jeździłem) w ramach wszystkich tras, które powadziły mnie w stronę Kiełpina, Kołobrzegu lub w stronę Goleniowa. Bo wtedy choćby pośrednio uczestniczyłem w tych zmianach. A to przede wszystkim w 2018 r., bardzo dużo tras, które niekoniecznie podpisane są imiennie jako szlaki S6. W przypadku lat 2018-19 dochodzi jeszcze problem takich powtarzających się tras jak: Droga ze Szczecina i Droga do Szczecina. One formalnie powinny zaliczyć się do szlaków S6. Bo korzystałem na nich z infrastruktury drogi S6, zważywszy na postępy jakie przy jej budowie zostały dokonane. Ta droga była nie mniej długa i męcząca. W samym 2017 r., nie za wiele się tym tematem interesowałem. Bliżej zacząłem go zgłębiać w latach 2018 i 2019 r. Jeśli chodzi o obecnie trwający rok to nic dziwnego :) W końcu inwestycja powinna się co do zasady ukończyć do dnia 25.03.2019 r. (jeśli chodzi o odcinek Płoty - Nowogard) wraz z obwodnicą Płotów. Pozwolę sobie powiedzieć, że wstanie na dzień 02.08.2019 r., gdzie zakończenie robót przesunięto o 133 dni do dnia 03.08.2019 r., droga nie jest idealnie zakończona, ukończona. A w ostatnich dniach, a w szczególności w mijającym tygodniu bardzo mocno interesowałem się tematem. Niestety obecna sytuacja życiowa, praca w Szczecinie i spędzanie wielu dni, i tras rowerowych w Szczecinie uniemożliwiały mi wnikliwej analizy stanu i postępów na drogach, tym nie mniej wierzyłem, że drogę do dnia 03.08.2019 otworzą, CHOĆ, istnieje kilka ku temu przeciwwskazań. Jeśli się uprzemy chodzi o 4 elementy drogi. Po pierwsze: nie jest gotowy wiadukt do wsi Łosośnica, który będzie prowadził także do Potulinca (przynajmniej tak to sobie wyobrażam). Bo nie wyobrażam sobie istnienia w dalszym ciągu obecnego skrzyżowania do Potulinca - przez przecinanie drogi S6.. A może? W tym kraju jest wszystko możliwe. Po drugie - nie istnieje całe przejście dla zwierząt między Lisowem a Wilczyńcem (Wilczyniec), Po trzecie i czwarte - brak dużego ronda w Płotach, brak małego ronda w Płotach. Nadal. To jest strasznie żałosne, tak nie mniej jest. Na moją opinię, mój fałszywy światopogląd, bardzo duży wpływ miała moja ostatnia trasa ze Szczecina (w całości zrobiona): Trasa ze Szczecina z 19.07. Stan wykonania robót był naprawdę imponujący. Po prawej stronie drogi zaczęto malować znaki. W ostatnie dni, coś się ruszyło! Strona projektu, mówimy o Odcinku 2 - zaczęła być prawie, że codziennie aktualizowana. Ostatnia aktualizacja na dzień dzisiejszej trasy miała miejsce w dniu 31.07.2019 o godzinie 7:44. Byłem święcie przekonany, że tak nagle w ten weekend, może po nim, w końcu drogę dla aut otworzą. Po dzisiejszej trasie, którą nazwałem już finałami tej części trasy S6, nie jestem taki pewny swego. Mam obawy, że otworzenie, będzie dotyczyć tylko prawej części drogi. A lewa część dołączy dopiero za kilka tygodni. Niestety przed weekendem (a to mogło by mieć wpływ na moje plany), nie pojawiła się informacja, że będą kolejne opóźnienia. Choć cicho na nie liczyłem. Dzisiaj już na nie, nie liczę. Mam wręcz przeciwnie nadzieję, że te leniwe skurwysyny wezmą się do roboty. Skończą nie skończone zadania, i droga z dnia na dzień będzie w całości przejezdna. A ja nie będę miał planów, czasem przechodzących w obowiązek, kolejnego jechania na tą budowę, przejmowania się tym co się tutaj odpierdala.. Śledzenia tego.. I mienia nadziei, że mimo pracy biurowej, w której się znalazłem (a to mnie mocno ogranicza), znajdzie się czas aby przyjechać, pojechać tą drogą. Tak jak dzisiaj. Bo dzisiaj się wcale nie musiało udać. Ani z pogodą, ani z możliwościami. Wspominałem już o tym w poprzednim w dniu dzisiejszym wpisie: Powrotu Czas z 02.08.2019, że nie czułem się od rana za dobrze, że pogoda nie była wcale taka fajna. No cóż. Najważniejsze jest to, że zrobiłem te finały! Zrobiłem mnóstwo zdjęć, miejscami trasa jest gotowa z obydwu stron - tzn, lewa i prawa strona jest gotowa, ma warstwę ścieralną, ma oznakowania poziome. Jeśli chodzi o pionowe, to bradownic nie widziałem.. Pewnie zostaną zamontowane przy okazji. Tak było na odcinku Nowogard - Goleniów, który dość długo śledziłem. Było mi jeszcze przed rozpoczęciem pracy w dniu 06.05 dane, pojeździć na Szczecin i ze Szczecina rowerem z moją dzielną i wierną Aurelią. Także, melduję czy wspominam co następuje. Dla mnie finał tego odcinka trasy już nastąpił. Jeśli przypadkiem po finale, w najbliższych dniach trasy dla aut nie puszczą, to pozwolę sobie - się tą drogą jeszcze przejechać, ale oficjalnie nie jako szlaki S6, a np. jako trasa na Szczecin.. Albo całkiem coś innego :) Ale tak naprawdę, między nami - wolałbym aby tak nie było, gdyż, ponieważ - niekoniecznie jest mi to na rękę.. To jest już męczący projekt, który uzależnia mnie od ciągłego nawiedzania tej cholernej budowy. I mimo mijającego czasu, co jakiś czas, widocznych zmian i postępów, wciąż i wciąż zakończenia robót nie widać. Wszystkie prace związane z budową drogi S6 miały się zakończyć jeszcze w Maju, co miało w teorii oznaczać, że jak już do pracy pojadę, to już nie będę się tym tematem przejmował. Życie zweryfikowało te daleko wysunięte oczekiwania. I sprawiają, że w połowie wakacji, droga nie jest nadal gotowa.. A ten temat prawie co tydzień, często co tydzień - mnie osobiście też dotyka. W końcu jakoś do Nowogardu muszę dojechać. I ze Szczecina jakoś wrócić, wtedy i gdy jadę, bądź wracam z kolejnego tygodnia zmarnowanego w pracy..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 450
Trasa nr [łączna]: 533
Trasa nr [na blogu]: 447
W tym tygodniu: 4
W tym miesiacu: 2
W tym roku: 106
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 525 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 439 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 8 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 0 km
Stan Licznika Końcowy: 0 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 12403 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 12426 km
Maksymalna prędkość: 28.8 km/h
Przejechałem: 22.78 km
Przejechałem [msc]: 45.02 km
Przebieg roweru [rok]: 2993.68 km
Przebieg roweru [suma]: 20141.67 km
Przejechalem w 2019: 2993.68 km
Podroż dookoła świata (2019) 7.4842 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 50.3542 [%] km
Czas jazdy: 01:24:41 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1267:21:14 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1043:55:06 h
Czas Jazdy Suma (2019): 187:38:00 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 02:47:29 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:23:45 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:46:12 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:11 h
Średnia: 16.27 km/h
Trasa finałów szlaków S6 na odcinku Nowogard - Płoty, zaczęła się na gminnej drodze z Wojcieszyna do obwodnicy Nowogardu. Tutaj podjechałem autem, zabrałem rower. I w te robiące się chłodne po południe pojechałem. Zbliżała się godzina 17. Było pełne słońce, w przeważającej części trasy, słoneczko nie chowało się za chmurami. Do tej pory dnia było z tym różnie. Naprawdę - między pierwszą a drugą trasą w dniu dzisiejszym jest widocznych bardzo wiele różnic pogodowych. Ale to bardzo dobrze! Taka aura pogodowa od początku mnie bardzo ucieszyła. I towarzyszyła mi do końca moich zmagań, które trwały nieco ponad 20 km. Spokojnie, bez pośpiechu. Z częstymi postojami.. Jak to szlaki S6, które wiele razy robiłem i zawsze były męczące. Starzy znajomi, których tym blogiem od lat męczyłem powinni kojarzyć jak zaczął się projekt szlaków S6. Na pewno kojarzy to koleżanka M., która twierdzi, że wszystkie wpisy przeczytała! :) Zweryfikuje się to, oj zweryfikuje! Dla reszty, zdradzę, że moje zainteresowanie szlakami S6 zaczęło się od wpisu: Goleniów z 19.05.2017 r.. To była pierwsza, choć tak z nazwy nie wymieniona trasa szlaków S6. Bardzo ciężka, męcząca. Zakończona okropną migreną. Do tej pory mi słabo jak sobie przypomnę, te chwile. Mimo, że minęło od tej trasy ponad 2 lata, mimo, że zrobiłem tyle tysięcy kilometrów, to wciąż pamiętam tą trasę. Jeszcze w 2017 r., otworzyłem drogę do robienia tras z cyklu: "Na szlakach S6" o czym wspominałem w pierwszym akapicie. Były to wyjazdy: Na szlakach S6 - Modlimowo z 09.09.2017 r. i Na szlakach S6 - Kikorze. Do projektu powróciłem w 2018. Zaczynając je od odcinka do Modlimowa. Takie sprawdzenie co się zmieniło po kilku miesiącach czasu. Wciąż dobrze pamiętam tą trasę, ten dzień. Pełny zawiści, i nieudolnych planów. Nie mniej ta trasa otwierała przede mną piękną drogę, i wiele pięknych, wspaniałych chwil, które pozostaną ze mną przez całe życie, które definiowały moje rowerowe przeżycia jako najlepszy rowerowy rok jaki do tej pory mi się zdarzył. Trasa: Na szlakach S6 - Modlimowo z 11.03.2018 r.. Kolejną wyprawą była trasa do Nowogardu, choć założenia były bardziej ambitne. Chodziło oczywiście o Goleniów. Moje zmagania na trasie: Na szlakach S6 - Nowogard - nie są historycznie bez sensowne! Pokazują one stary przebieg drogi DK6, od Nowogardu do Żabowa, który od Listopada 2018 r., jest już przeszłością. Ale co tam Listopad, zmiany zaczęły się znacznie wcześniej. Chodzi oczywiście o tą informację: TOR odc 2 - 18.11.2018. Zmiany te nie dotyczą tylko odcinka Nowogard - Żabowo. Ale także odcinka od Wyszogóry do Żabowa. Tutaj jest wiele kontrowersyjnych zmian. Tym czasem postęp nad budową drogi trwał dalej. A ja robiłem kolejne trasy z zakresu szlaków S6. Odwiedziłem dwukrotnie Goleniów, odwiedziłem Wicimice, dwukrotnie Kiełpino a także samą obwodnicę Płotów na koniec roku 2018 r.: Na szlakach S6 - Obwodnica Płotów. Formalnie tras S6 było sporo, nie formalnie jeszcze więcej.. Zakończył się kolejny rok. Zaczął 2019 r. Z początku roku i w ogóle w trwającym 2019 r., często odwiedzałem obwodnicę Płotów. W całości tą obwodnicę zdołałem przejechać nie mniej dopiero dzisiaj - w ramach finału tras na szlakach S6! W tym roku po raz pierwszy, prócz trasy na odcinku Goleniów - Kiełpino, zamarzyło mi się jechać do Kołobrzegu, co uczyniłem na trasie: Na szlakach S6 - Kołobrzeg z 30.03.2019. Punkt był dość ważny, bo nie długo później na początku Kwietnia 2019 r., otworzono drogę S6 na odcinku Nowogard - Goleniów. Ostatni raz po budowie jechałem na trasie: Trasa na Szczecin z 04.04.2019. To były pierwsze finały. Obecnie mamy drugie, prawie 4 msc później. W tym czasie po między 04.04.2019 a 02.08.2019, wiele razy podejmowałem temat szlaków S6. Wskazywałem kolejne postępy, i zmiany. Obecnie, nie mogę wskazać widocznych zmian między trasą: Trasa ze Szczecina z 19.07.2019 a dzisiejszą. Bo takich zmian w sumie nie ma, aż tylu. Domalowane trochę więcej pasów, trochę więcej ogrodzenia zrobione. Dodane znaki. Tak naprawdę takie pierdoły, które determinują to, że wkrótce droga będzie otworzona. I moja męczarnia się zakończy. Choć nie jest tak wesoło, bo w planach mam na dzień 04.08.2019 - finały na trasie do Kołobrzegu. Gdzie liczę, że jest znacznie większy postęp prac niż do Nowogardu.. No i chyba byłoby na tyle. Ruszyłem dzisiaj z Nowogardu wraz ze słoneczkiem do Płot . Mijałem piękno tutejszych wsi, wiejskich terenów. Bardzo mi żal, natury i przyrody, która padła ofiarami, tej mocno nie trafionej inwestycji w budowie tej cholernej drogi S6. Oddawanie w całości takiej drogi dla aut, też szkoda. Choć pewnie z czasem się przyzwyczaję. Do Goleniowa też się przyzwyczaiłem. Tylko, że do Goleniowa tak jeżdżę już od kilku miesięcy. Do Nowogardu teoretycznie dopiero zacznę.. Nie mniej, pochwalę się, że w końcu przejechałem Płotowską estakadę! W końcu.. Coś co nie udało mi się zrobić od trasy: Zapomniane drogi i S6 (z 01.09.2018 r.) - w końcu się udało! Do tego miejsca od Nowogardu zrobiłem 20 km. Bardzo ładnie.. Po drodze za Lisowem, mijałem na budowanej drodze S6 przepiękny widok! Setki ptaków siedziało na drodze i z prawej i lewej strony. Wzniosły się do lotu gdy jechałem tą trasą.. Ah, na dzisiejszej trasie przynajmniej w myślach prowadziła mnie piękna piosenka, którą usłyszałem w miony weekend na koncercie w Pogorzelicy, piosenka Sarajewo w wykonaniu: Tomek Trust & Annie. Przepiękna piosenka, w której ostatnie 2 dni się mocno zakochałem! Posłuchajcie jej refrenu: Jeszcze tańczy ogień i trzaska drzewo, ale pora już iść spać! Tam, za górą, tam jest Sarajewo, tam kochany ślub będziemy brać. Wykonanie duetu Tomek Trust & Annie, jest naprawdę wyjątkowe, stąd pozwolę sobie je zamieścić: Tam za górą leży Sarajewo - Tomek Trust & Annie. Nie bez powodu wspominam o tej piosence. Bardzo wyjątkowo wkomponowuje się w klimat dzisiejszej trasy. Przepięknej (przynajmniej po południu) pogody.. I spełnienia oczekiwań, wobec planów, które uznaję jako obowiązek! Skoro tyle razy na różnym etapie budowy drogi S6 byłem na niej, nie mogłoby mnie zabraknąć na sfinalizowaniu tych prac. Gdzie tak między nami, mam nadzieję, że ta formalizacja nastąpi wciągu najbliższych 2 tyg. Piękna piosenka, trasa dobiegają końca. Przede mną kolejny weekend w domu, pełny nadziei i marzeń. W tym tygodniu szlaki S6! Za tydzień nie przyjeżdżam! Łudzę się na dłuższe wolne, które miałoby być na długi weekend. Wolne od 14.08 do 19.08 włącznie. I łudzę się, nie tylko na to, że dostanę te wolne, ale, że wszelkie zaległe prace na drodze S6 na odcinku Płoty - Nowogard, zostaną zakończone. Ja już tego nie ujrzę. Samochody pojadą. A ja już nie będę musiał się męczyć z jeżdżeniem na trasę szlaków S6. Serio, to męczące jest. To są trasy odbywające się przeważnie na otwartych przestrzeniach gdzie nie ma lasów, są pola, wieje tam silnie wiatr. Przez długie kilometry, choć ładne, wiejskie tereny, to dokucza rutyna. I co by nie mówić - jest ciężko. Stąd wolałbym tej wątpliwej przyjemności unikać! A póki co! Udało się - finały trasy S6 są zaliczone. I szczerze, jeśli począwszy od końca obecnego tygodnia nie uda mi się już pojechać na szlakach S6.. nie będzie mi z tego powodu żal czy źle! Finały były. Wielokrotnie na tej trasie byłem. Wystarczy! :) Na sam koniec formalnie, dodam jeszcze link do strony o budowie drogi S6 na odcinku Goleniów - Kiełpino: Goleniów - Kiełpino S6. Wielokrotnie z niej korzystałem, na tym kończącym się (całe szczęście) przedsięwzięciu. Są tam zdjęcia z poszczególnych etapów (tygodni) prac itd. Warto zajrzeć!
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)