Dzisiejsza trasa jest takim uprawianą przeze mnie kontrabandą w myśl kontrabandy z weekendu: Nowe Warpno. W dniu wczorajszym 01.04, wspaniały bezmyślny rząd wprowadził spore ograniczenia, które naruszają konstytucyjne prawo wolności. Jest sporo obostrzeń i niepewności związanej z zaistniałą sytuacją w tym czy można jeździć rowerem czy nie można.. Pełna lista wymysłów: Nowe obostrzenia od 01.04. A ja w myśl kontrabandy nie zamierzam w tej szopce uczestniczyć i dalej jeżdżę sobie ;) Dzisiaj mam wymówkę bo jadę do pracy. Tyle, że jadę okrężną drogą nie najkrótszą a okrężną.. Faktycznie na mieście sporo policji, utrudnień. A sama pogoda nie zachęca, jest szaro, wietrznie i niezbyt przyjemnie. I co prawda nie ubierałem się grubo to się szybko przepociłem, i niestety dojechałem szybciej niż myślałem. Nie potrafię się "dograć" z czasem dojazdu do pracy, mając te zmienione związku z koronawirusem godziny. Większe rozrzedzenie, praca "zdalna" aktualnie po 2 dni, i 3 dni chodzenia normalnie do pracy tyle, że po 6h w trybie zmianowym (7:30 - 13:30) i (14:00-16:00). Ja mam zwykle właśnie drugą wartę, i taką w sumie wolę. Jest spokojnie, nikogo nie ma, ja sobie mogę bez granic leniuchować i zajmować się swoimi sprawami.. Lecą sobie u mnie największe przeboje Bułata Okudżawy i jest luz. Jedyny minus jest taki, że noc bywa zdradliwa, i może być chłodna.. O ile w zeszłym tygodniu noce były ciepłe i bezwietrzne jak na trasie: (Trasa pracy z 26.03). O tyle, dzisiaj już było gorzej. Najgorszy to ten wiatr, bo sama temp. jest w miarę. I gdzieś w głębi uderzają we mnie te nowe obostrzenia, zakazy i zastraszanie społeczeństwa.. Nie można jednak dać się zwariować i trzeba żyć "normalnie"..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2020 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 583
Trasa nr [łączna]: 665
Trasa nr [na blogu]: 579
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 1
W tym roku: 59
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 656 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 570 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 4313.92 km
Stan Licznika Końcowy: 4339.59 km
Stan Licznika Końcowy2*: 4334.74 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 502 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 528 km
Maksymalna prędkość: 36.1 km/h
Przejechałem: 25.67 km
Przejechałem [msc]: 25.67 km
Przebieg roweru [rok]: 1915.53 km
Przebieg roweru [suma]: 24481.26 km
Przejechalem w 2020: 1915.53 km
Podroż dookoła świata (2020) 4.7888 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 61.2031 [%] km
Czas jazdy: 01:34:28 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1545:35:19 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1322:09:11 h
Czas Jazdy Suma (2020): 123:45:51 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 01:34:28 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:34:28 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:05:52 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:16:04 h
Średnia: 16.39 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego jest po raz pierwszy w takiej formie, taką moją "smutną trasą". Od dawna kusiła mnie opcja podjechania w górę ul. Miodową. Zawsze zjeżdżałem z górki wracając z Osowa, a teraz wyzwaniem był podjazd. To nie jest jedyne wyzwanie dzisiejszej trasy, jest nią również, co jest oczywiste unikanie policji ;) Ale także roboty drogowe i związane z nimi utrudnienia. Te ciągną się od Wołczkowa po Głębokie, praktycznie przez połowę wsi, gdzie powstaje rondo, przebudowywana jest droga, powstaje droga rowerowa, a także w odcinku leśnym między Wołczkowem a Głębokim gdzie jest wszystko rozkopane, jest sterowanie ruchem przez sygnalizacje, a niektórzy kierujący to głąby. Otóż wjeżdżałem na ten odcinek na zielonym świetle, nie zdążyłem zjechać i zmieniły się światła, byłem już pod końcem - co robią durni kierowcy? Pchają się kurwa w najlepsze. I tu powinno się kierować siły policji a nie kierować ich do tego czy ktoś sobie na spacer nie wyszedł.. Nie miałem wyjścia jak nie zjechać debilom, a potem bacznie przyglądać się kręcącej się policji, co stała na Głębokim, kręciła się po osiedlach na Warszewie, kręciła się po Osowie. Sporo jednostek policji było oczywiście w centrum miasta, gdzie dojechałem nieco zmęczony i niestety przepocony. Za ciepło się ubrałem. Cienka koszulka i kurtka, i szybko się przepociłem i trasa mnie trochę zmęczyła. Te górki na zajechanym napędzie.. Zajechanym do granic możliwości.. Będąc już w centrum blisko CHF Galaxy, wstąpiłem do sklepu społem na zakup słodyczy nie tylko na dzisiaj ale też do końca tygodnia. Jakieś drobne słodycze i napoje ;) To był też sposób na zabijanie czasu bo niestety jestem za szybko.. Zmianę zaczynam o 14 a jestem już po 13. Nie czekałem jednak bo gdzie miałem czekać i wbiłem do roboty.. Tam poobijałem się do tej 20-stej i wracałem sobie jakby nigdy nic. Po nocy, kręcą się po ulicach patrole policji. Nie widziałem jednak aby kogoś łapali.. Ostrzeżenia wydają o wychodzeniu.. Tyle, że te obostrzenia są niezgodne z prawem.. Bo tak naprawdę rząd może mi coś zasugerować a nie tego wymagać.. Straszy się społeczeństwo wysokimi mandatami, źle się dzieje w tym kraju.. Dożyliśmy strasznych i niesprawiedliwych czasów, których efekty i konsekwencje będą widoczne przez długie lata.. Im dłuższe im dłużej ta szopka będzie nadal trwała.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)