Trasa z dnia dzisiejszego jest moją kolejną trasą z rozpoczętego nie dawno cyklu Tras Pracy, czyli moich dojazdów do pracy. Nic w sumie ciekawego. W zasadzie robię tą trasę tą samą drogą, codziennie spotykam się z tą samą patologią i problemami na drogach. Ale ciągnę to dalej. W zasadzie pierwszy raz do dojeżdżanie do pracy rowerem zdecydowałem się dopiero w 3 tygodniu pracy. Teraz leci mój 4 tydzień, i tym samym drugi tydzień odkąd dojeżdżam rowerem do pracy - ma to swoje korzyści, ale i słabsze strony. W zasadzie o samej trasie nie mam za wiele do powiedzenia. Nadal nie za bardzo chce mi się chodzić do tej pracy, gdzie się wprost nudzę, nie mam za dużo zadań do ogarniania. Tydzień rozpoczynam po takim słabym weekendzie, względem którego miałem więcej nadziei. A te minęły.. Nie udało mi się zrealizować moich weekendowych planów, rozpoczynający się tydzień też nie jest za dobry. Od dłuższego czasu, a w zasadzie od czasu gdy długo i sporo się męczyłem z ustawieniem kamery przy rowerze: Niedziela nadziei i Na szlakach rur - Potuliniec i Sowno. Miałem wrażenie, że ustawiony pion w kamerce jest zrobiony kosztem wysokości nagrania, i faktycznie tak jest. W ostatnich dniach potwierdziłem tą niewygodną dla mnie teorię. Kamerka jest ustawiona wysoko. I nie wydaje się to takie złe, ale męczyło mnie to długi czas. Chciałem coś z tym zrobić zważywszy na to, że za parę dni planuję wyjazd na Berlin. Na tegoroczną imprezę Sternfahrt 2019, która w roku 2018 wyglądała następująco: Eberswalde-Berlin-Eberswalde.. I chciałbym aby nagranie było w jak najlepszej jakości. Mimo słabego i niespełnionego w moich oczekiwaniach weekendu, byłem pełny nadziei rozpoczynającego się właśnie tygodnia. Miałem nadzieję, że bez większego problemu obniżę kamerkę, a przy tym nie spierdolę jej ustawienia. Nie udało się. Lekko mi się kamera przesunęła. Po pracy, mimo, że nie miałem na to ochoty wychodziłem aż dwukrotnie w celu naprawienia tego problemu. Nie udało się.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 413
Trasa nr [łączna]: 496
Trasa nr [na blogu]: 410
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 15
W tym roku: 69
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 491 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 405 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 12.79 km
Stan Licznika Końcowy: 26.81 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11456 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 11470 km
Maksymalna prędkość: 38.3 km/h
Przejechałem: 14.02 km
Przejechałem [msc]: 268.07 km
Przebieg roweru [rok]: 1981.88 km
Przebieg roweru [suma]: 19129.87 km
Przejechalem w 2019: 1981.88 km
Podroż dookoła świata (2019) 4.9547 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 47.8247 [%] km
Czas jazdy: 01:05:23 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1205:09:09 h
Czas Jazdy Suma (blog): 981:43:01 h
Czas Jazdy Suma (2019): 125:25:55 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 17:25:04 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:09:40 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:49:04 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:22:37 h
Średnia: 12.94 km/h
Dzisiejsza trasa jak już na wstępie zaznaczyłem nie należy do zbyt udanych. Chciałem wyjść szybciej z akademika, szybciej pojechać, aby mieć po trasie chwilę czasu na kamerkę ale się nie udało. Te dojazdy, nawet rowerem są dla mnie sporym obciążeniem, z którym sobie nie potrafię poradzić mimo mijającego czasu, jaki spędzam w tej pracy. Z pewnymi sprawami po prostu nie wygram a to jest biologia, biologiczny rytm. Jestem tylko przemęczony i coraz bardziej rozdrażniony.. I jeszcze mi z tą kamerką nic nie idzie! Nie tak dawno temu biorąc pod uwagę ilość przeżytych rowerowych przygód, i przejechanych kilometrów, to naprawdę nie tak dawno temu przez wiele dni próbowałem ustawić tą cholerną kamerę. Nie wiem w czym jest problem. Jeszcze w 2018 r., bez problemu ustawiałem pion w kamerze, czego dowodzi np. trasa: Przegląd roweru & testy z 04.11.2018 r.. A w tym roku mam z tym straszne problemy :( Nie udaje mi się. Czuję się jak zwykły nieudacznik, co nie potrafi sobie poradzić z tak prostą czynnością jak ustawić statyw prosto, aby prosto łapał nagranie.. Moje nadzieje, że rano wszystko zrobiłem dobrze pękły po dniu pracy, gdy wróciłem do akademika i włączyłem nagranie. Jeszcze nie byłem zły ani zdenerwowany. Lekko mi się przechyliło. Miałem nadzieję bez problemu to poprawić. No bo skoro nagranie ucieka mi dajmy na to do lewej strony to muszę przechylić w przeciwnym kierunku. Ale to nie jest takie proste o czym się dzisiaj przekonałem. Dwukrotnie wychodziłem na testy, które robiłem koło akademika, pierwszy test, który robiłem o godzinie 1830 był najdłuższy. Byłem pewny, że zrobiłem wszystko ok. I zrobiłem dłuższą rundę rowerem, pojechałem wzdłuż ul. Sikorskiego do skrzyżowania z Al. Piastów i zrobiłem pętelkę na Placu Szarych Szeregów. Wróciłem tą samą drogą. W akademiku miałem duży zawód. Zamiast poprawić sytuację tylko ją pogorszyłem. W jeszcze mniejszych chęciach, wbrew sobie, opuściłem akademik jeszcze raz o godzinie 1928. Trafiłem w gorszą pogodę. Przelotne opady deszczu, męczące podmuchy wiatru. Z brakiem sił jechałem dalej. Pokręciłem się koło akademika, po ul. Sikorskiego, ul. Ku Słońcu (pod wiaduktem) - jadąc na ul. Tenisową. Chodziło mi o sprawdzenie jak będzie wyglądał ten fragment drogi, a bierze się to z trasy: Szczeciński miejski wojaż: Tenisowa, gdy również walczyłem z ustawieniem kamerki. I również mi to nie wychodziło. Chciałem to sprawdzić i jeszcze bardziej się zawiodłem. Każda moja kolejna próba zamiast pomóc przynosi pogorszenie sytuacji. Jak mnie to wkurwia.. Jaki ja wróciłem po tych dwóch nieudanych próbach dzisiaj zdenerwowany.. Ehh. Szkoda gadać. Mimo moich szczerych chęci i nadziei aby nic nie spierdolić, spierdoliłem ustawienie kamery. Mimo szczerych chęci załatwienia sprawy dzisiaj, nie udało mi się problemu dzisiaj rozwiązać. Smutny, przybity i zły skończyłem dzisiejszy dzień. Wbrew sobie i tego co bym chciał robić, musiałem wkrótce iść spać aby jutro znowu iść do roboty. Aby jutro znowu podjąć walkę z ustawieniem kamery. Dzisiaj się nie ma co tym przejmować. Jutro się będę martwił jak to kurwa ustawić. Ale jak sobie o tym pomyślę, to nie chcę aby jutrzejszy dzień nadszedł.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)