15.02.2017
Jazda nr: 72

Tagi: drzewa, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa była dość ciekawa i ta trasa stanowi już taki wstęp do dłuższych tras, i czegoś co naprawdę można nazwać rowerową trasą, ze względu na zrównoważenie dróg, terenu. Jak na razie drogi i miejsca, które dobrze znam i jeździłem tędy do znudzenia wiele razy - to jest jednak jak podkreślam: jak na razie. Z czasem się to zmieni, dni będą dłuższe i cieplejsze. Obecny tydzień daje już na to nadzieję, i będę mógł w pełni wykorzystywać wolny czas na jeżdżenie ! I łącznie z dzisiejszą nosą (z 15.02 na 16.02) mają odejść mrozy nocami co daje szanse na dalej postępującą odwilż - co może znaczyć o tym, że już po weekendzie tylko gdzieniegdzie będę widywał śnieg - czy lód, który się ostał a to da możliwość w pełni wykorzystywać nietuzinkowe trasy, które w tej chwili nie były dla mnie: "dostępne". Lepsza pogoda daje także możliwość spędzenia większej ilości czasu na rowerze, częstszych i dłuższych wyjazdów - wszystko po to aby budować niezachwianą kondycję na wakacje i mimo wielu przeciwności losu i problemów z którymi przychodzi mi się zmagać, swoje marzenia spełnić i pokonać rekordy jakie osiągnąłem w wakacje 2015 r. Teraz mógłbym osiągnąć znacznie więcej ! Właśnie ze względu na lepszą pogodę (dziś było nawet +7℃ !) chodź uśredniając +4℃ było realną temperaturą, przyszła w końcu odwilż - na dzisiejszą jazdę co prawda zabrałem jeszcze zimowe rękawice, i wziąłem ze sobą komin, ale obyło się bez niego. Początkowo - gdy ruszyłem czuć było ostre chłodne powietrze, ale to tylko początkowo - jechałem drogą nr 109 w stronę Gryfic i skręcałem na Waniorowo. Gdy już skręciłem w Waniorowo te chłodne powietrze odpuściło. Było już znacznie cieplej i znacznie późniejsza godzina ;) Dojechałem do wsi Waniorowo i skręciłem w stronę Baszewic. Tam będąc już w Baszewicach czułem się nieco zmęczony - przynajmniej z lekka już - zrobiłem kilka km, nie stawałem do tej pory ani razu, i miałem sobie zrobić małą przerwę tuż za Baszewicami, ale tak się nie stało. Minąłem wieś i ruszyłem dalej do Trzygłowia. Dopiero gdy minąłem Trzygłów na drodze w stronę Gardomino - zrobiłem sobie kilku minutowy postój. Uważam, że jest nieźle a będzie tylko lepiej - coraz dłuższe dni (już teraz mija 17 a wciąż widno ! :P), i cieplejsze dni - począwszy od tego tygodnia będzie coraz cieplej, będzie mi się więc jeździło coraz lepiej a efekty odwilży i ustępującej zimy będąc coraz lepiej widoczne co pozwoli lepiej zagospodarować czas na przejazdy rowerowe ! Powinny także ruszyć znacznie lepiej realizowane projekty w ramach PracaNaWakacje2017r. Ich nie jedynym postulatem jest rower, chodź jest on dla mnie bardzo ważny i w swoim czasie będzie kosztowny czasowo (trasy +100km dziennie i dłuższe). Wszystko jednak w tym sezonie dopiero przede mną. Już sam fakt, że zacząłem treningi o wiele wcześniej powinien przynieść mi pożądane efekty. Na razie jestem na takiej drodze, że myślę, że już w przyszłym tygodniu (o ile utrzyma się pogoda, a może nawet się polepszy !) będę wstanie zrobić moją pierwszą trasę 50km. Oczywiste jest, że gdy już wejdę w tryb takich tras, to będę je robił częściej częściej aż dojdę do tras 100km. Na to jednak nie nastawiam się zbyt szybko. Wpierw chcę przetrenować kilka tras 50km, 70km i dopiero trasa 100km. Jeżeli pójdzie dobrze cofnę się do krótszych dystansów i będę poprawiał moje osiągi na trasach 100 km. W 2016 r. popełniłem kilka strategicznych błędów, udało mi się zrobić 100 km trasy ale nie byłem na nie gotowy przez to, nie dawałem sobie rady z powtarzaniem tras ani robieniem tras powyżej 100 km. Co niestety kończyło się fiaskiem dla mnie. W tym roku chcę być mądrzejszy i podejść do tego z większym dystansem ! To na pewno da pozytywne efekty.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 73

  • Trasa nr [łączna]: 158
  • Trasa nr [na blogu]: 72
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 8

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 155 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 69 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 244.82 km
  • Stan Licznika Końcowy: 268.9 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: brak km

  • Maksymalna prędkość: 31.1 km/h

  • Przejechałem: 24.08 km
  • Przejechałem [msc]: 60.3 km
  • Przebieg roweru [rok]: 130.36 km
  • Przebieg roweru [suma]: 5996.98 km

  • Przejechalem w 2017: 130.36 km
  • Podroż dookoła świata (2017) 0.3259 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 14.9925 [%] km

  • Czas jazdy: 01:37:19 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 370:59:18 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 147:33:10 h
  • Czas Jazdy Suma (2017): 11:54:14 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 05:13:09 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:18:17 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:29:17 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:01:17 h

  • Średnia: 14.89 km/h
Tak jak wspominałem - z Trzygłowa wybrałem się drogą na Gardomino, chwila przerwy i jestem w Gardomino. Ta droga - w bardzo kiepskim technicznie stanie ma z 2 km długości tylko. Po tej zimie jest z nią masakra jakaś, dziura na dziurze tu się robi. Będąc w Gardomino - udałem się znajomą drogą do Mechowa. Znowu zrobiło się nieco wietrznie, a to trochę mnie zmęczyło. Nie poddawałem się jednak i nie robiłem kolejnych przystanków, przy siłach trzyma mnie silna motywacja - a co może być bardziej zbawienne niż motywacja?! I tak dojechałem do wsi Mechowo. Biorąc pod uwagę ostatni tydzień i drogę tutaj - widać spore zmiany i odwilż ;) Jest znacznie przyjemniej i lepiej, na wyjeździe ze wsi co prawda mogłoby być lepiej. Nie ma jednak co narzekać. Tak jak jest teraz także nie jest najgorzej - wyjechałem już ze wsi Mechowo i znalazłem się na mojej ulubionej drodze nr 108. Wracałem nią jak zawsze przez Sowno. Nieco dalej przy Golczewie, za Golczewem w ogóle - tu są takie tereny, że jest sporo drzew, lasów. Niestety ten stan się zmienia. Od 2015 r. cięte są drzewa na potęgę. Całe hektary są wycinane. Przykład jak bardzo te zjawisko jest wielkie miałem dziś - jak minęły się ze mną jakieś pięć samochodów ciężarowych przewożących drzewo. I to świeżo cięte - te pnie drzew jeszcze w śniegu. Skąd te cholerstwo się bierze to ja nie wiem - taka nie normalna sytuacja, wycinać na potęgę drzewa a później mamy problem smogowy w coraz większej ilości miast i obecnie problem nie dotyka już tylko aglomeracji śląskiej (do 2015 r.) tak było. Teraz już w 2016 r. zaczął dotykać także pomorza, tj. Szczecina. Ale nie ma co się dziwić - wyciąć jeszcze więcej drzew, na pewno coś się polepszy !! Osobiście bardzo mnie ta sytuacja denerwuje, i wszelkim drwalom, politykom, urzędnikom, którzy dopuszczają się takiej dewastacji natury też bym poodcinał to i owo! Nie dość, że niszczą ziemię po której jeżdżą to doprowadzają do niszczenia lokalnych dróg a także szpecą środowisko i niszczą te piękne miejsca, piękne tereny, które zjeżdżałem nie raz rowerem, w których nie raz byłem i z którymi wiąże mnie tyle przepięknych wspomnień (głównie związanych z wakacjami Lipiec/Sierpień). Dla mnie niezwykle wielka szkoda, że wakacje trwają tak krótko i te dni, mijają tak szybko. Obecnie na moich oczach, oczach mieszkańców pobliskich wsi i miasteczek - zostaje niszczonych wiele lat tradycji, wspomnień i historii jaka wiążę się z tymi miejscami, lasami i wspomnieniami co tu się na tych ziemiach w przeciągu lat działo. Nie rozumiem jak może dochodzić do takiej patologii ! W sumie łącznie od dziś (15.02) i biorąc pod uwagę także wcześniejsze wpisy od 01.02 - będę prowadził zliczenia (oraz pokazywał dowody) w postaci zdjęć - ile samochodów ciężarowych wywiozło już biednych drzew - czyli z iloma się spotkam. Chcę tym samym przeliczyć i oszacować skalę zjawiska przez moje wakacje 2017 r. (okres 8 msc). To może być ciekawe ale także szokujące. Nie chcę aby tak było :( Jak można tak niszczyć wszystko, niszczyć naturę, te tereny. Przecież tu już nigdy nie będzie tak samo pięknie i problem z powietrzem dosięgnie także mniejszych gmin i miast / wsi nie mieszkających tak blisko większych miast jak Szczecin, Koszalin, Gorzów Wlk. itd. I właśnie dzisiejszą drogę skończyłem z takimi myślami i planami. Jeszcze dziś 15.02 - zajmę się tym specjalnym raportem, oraz uzupełnię raport PracyNaWakacje2017r - z jazd - od 01.02.2017 - o informacje (jeżeli występują) z iloma pojazdami ciężarowymi przewożącymi drzewo się spotkałem. Naprawdę - to zjawisko nabiera na sile i obecnie tnie się na potęgę mną stop - świątek, piątek, święta, zima lato, dzień czy noc - mną stop prowadzi się wycinki ! A przecież aby nowe drzewa wyrosły potrzeba nieco więcej czasu niż 1 roku nawet - a wciągu jednego roku giną całe hektary lasów :( I uprzemysławia się te piękne tereny ...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa15lutego2017zdj2.jpgtrasa15lutego2017zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)