25.03.2020
Jazda nr: 574

Tagi: zs_trPracy, zs, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego to istna konspiracja ;) W końcu wprowadzili zakaz wychodzenia z domu, zgromadzeń. W ogóle może wprowadzić zakaz życia.. No i związku z wprowadzonymi obostrzeniami od dzisiejszego dnia, pojawią się wątpliwości czy można na legalu jeździć rowerem! A jak widać bardzo mocno się nie przejąłem tymi obostrzeniami.. I dzisiaj po jebaniu w pracy tylko 6h, poszedłem na planowaną na dzień dzisiejszy trasę, która ma dokładnie tytuł: "ZS: Dobra-Bezrzecze". Taką samą zrobiłem na początku tego miesiąca: ZS: Dobra - Bezrzecze z 04.03. I nie była łatwa.. Jazda na tym napędzie nie jest łatwa. A to niestety trasy, w ciężkich warunkach, wzniesienia i inne dziwy.. Nadmienię tylko, że moja ostatnia taka trasa miała miejsce ponad 500 km temu. Teraz każde 100 km można traktować jak przejechane 1000 km na normalnie zużytym napędzie. Nieco przeszkadza mi te dziwne "szuranie" łańcucha na korbie, jakby się na zębach nie trzymał i chciał opaść. A może to kwestia regulacji? Bo jak o niej mowa to mam wrażenie, że znowu się coś dzieje na biegach 1-2 na kasecie.. gdzie 8 to najmniejsza koronka kasety a 1 to największa. U mnie to odpowiednio rzędy zębów: 30-28. Ale to tylko tak chwilowo i chyba tylko raz coś się nie ustawiło. Jest bardzo prawdopodobne, że to wina wydłużonego łańcucha i zniszczonych zębów kasety i korby.. Nie ma wyjścia, trzeba zamawiać nowe części i podjąć decyzje co z kołami, czy naprawiam czy wymieniam. Choć powiem, że nie tyle co szkoda mi kasy a szkoda piast.. Choć prawdę mówiąc prawdopodobnie przednią piastę z prądnicą trzeba będzie serwisować, bo prawdopodobnie jest na niej luz. Ale to już musi zobaczyć doświadczony rowerowy serwisant.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2020 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 578

  • Trasa nr [łączna]: 660
  • Trasa nr [na blogu]: 574
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 19
  • W tym roku: 54

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 651 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 565 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 4112.83 km
  • Stan Licznika Końcowy: 4145.93 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 4141.08 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 298 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 332 km

  • Maksymalna prędkość: 37 km/h

  • Przejechałem: 33.1 km
  • Przejechałem [msc]: 606.17 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1721.87 km
  • Przebieg roweru [suma]: 24287.6 km

  • Przejechalem w 2020: 1721.87 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 4.3047 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 60.719 [%] km

  • Czas jazdy: 02:02:30 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1534:03:03 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1310:36:55 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 112:13:35 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 38:17:22 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:00:55 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:04:42 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:16:03 h

  • Średnia: 16.28 km/h
Dzisiejsza trasa pełna konspiracji, jakbym naprawdę działał w jakimś rowerowym podziemiu się w pełni udała. Dodatkowo z trasy wróciłem przed godziną 16 po południu.. Normalnie o tej godzinie jeszcze jechał. Dzisiaj pojawiły się nowe wytyczne, skrócone zostały godziny pracy do 6h. Wciąż mamy tzw: "pracę zdalną", na której byłem w zeszłym tygodniu. Dodatkowo mamy co podobno też trwa od zeszłego tygodnia, dyżury po południu. Część osób ma normalnie do pracy na 7:30 a część osób na późniejszą godzinę. Nie wiem jak to wyglądało w zeszłym tygodniu ale teraz mamy pracę od 7:30 do 13:30 i od 14:00 do 20:00. I ja właśnie mam jutro tak, tj. 26.03 od 14 do godz. 20. W piątek wziąłem sobie normalnie i w poniedziałek w przyszłym tyg. (30.03) też na 14. To pozwoli mi przyjechać na spokojnie w poniedziałek do Szczecina nie jak zwykle w biegu w niedzielę. Może w końcu sobie odpocznę.. Po rowerowym weekenedzie jaki planuję na sobotę (28.03). Czy mi się uda? Kolejne wpisy odpowiedzą na te pytanie. Dzisiaj się udało, chociaż było ciężko. Było ciepło, ale ciężko, trochę jestem zmęczony.. I o ile jeszcze w stronę Dobrej Szczecińskiej jakoś się jechało, o tyle z Dobrej do Wołczkowa a dalej przez Bezrzecze do Szczecina i po Szczecińskim zadupiu w dzielnicy "Pogodno" już się tak dobrze nie jechało. Jedyne pocieszenie jest takie, że wróciłem w miarę szybko.. Trochę zmęczony ale pozytywnie. Może za dużo jeżdżę.. I przyda mi się mały odpoczynek. W końcu od zeszłego tygodnia jestem codziennie na rowerze! Ale na razie jeszcze muszę dać radę, choćby przez mniejsze trasy i pozytywne nastawienie! Takie jak dzisiaj.. Wiosna, piękna wieś.. I jej okolice! I nadzieja, że niedługo weekend! :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa25marca2020zdj1.jpgtrasa25marca2020zdj2.jpgtrasa25marca2020zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)