17.03.2020
Jazda nr: 566

Tagi: zs_trPracy, zs, zs_dino, wsch_slonca |

Trasa z dnia dzisiejszego jest moją tradycyjną trasą na zakupy do sklepu Dino, którą mam szansę od czasu do czasu zrobić ;) Zwykle jeździłem raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie. Teraz to tak różnie. Ostatni dojazd do sklepu Dino wyglądał tak: ZS: Sklep Dino "naprawa Aurelii". Oczywiście wdrożone tu lekkie naprawy, już wtedy zużywającego się mocno napędu przy Aurelii na niewiele się zdały. Obecnie, nie jest lepiej, choć wchodzą mi wszystkie biegi, nie jest dobrze. Wszystko tak topornie działa, ciężko.. Choć muszę przyznać, że jak jechałem rano, w ten piękny, pełny słońca poranek, to takich odczuć nie miałem.. Te pojawiły się już po pracy, jak wybierałem się w dalszą część trasy, tej przygody - tj. właśnie na skromne zakupy, których celem nie było wcale kupowanie jedzenia, choć jak już byłem to uzupełniłem moje skromne zapasy o kilka plasterków szynki boryny, tylko z tego względu, że mam ser. To mogę porobić zapiekanki. Celem zakupowym przewidzianym na dzisiejszą trasę były słodycze! Dużo słodyczy . I oranżada! Tej oranżady to ja przywiozłem 8 butelek (po 1,25 L ~ 1,25 KG).. I trochę słodkości :) Cel i tak taki był, ale wyjątkowo po dzisiejszym dniu cel się zmaga! Bowiem (albowiem), od jutra do końca tygodnia tj. do piątku oczywiście ;) Mam pracę zdalną.. Jestem w pierwszej turze tego cyrku, i ów praca zdalna ma polegać na siedzeniu na miejscu, i byciu pod telefonem, aby w razie wezwania, zgłoszenia się móc wstawić.. Oczywiście nikt zdrowo myślący nie sądzi, że taka potrzeba zajdzie.. Przecież do bzdur się nie będzie jeździć nigdzie. Ze względu na miejsce w którym jestem mógłbym być skierowany na Magazyn na ul. Santockiej czy na Transport lub OIN lub Zaopatrzenie na ul. Wernyhory. Nie spodziewam się też zgłoszeń bliżej czy po godzinie 14 czy 15. Nawet będąc w KWP o tej porze nikt by do nich tam nie jechał. To teraz w tej wyjątkowej sytuacji tym bardziej. Mogę to śmiało traktować jako ograniczony urlop.. I czas na odpoczynek! ;) Na rower oczywiście i tak pójdę. Mam w planie jazdę w środę (18.03) i z tego nie rezygnuję, tak samo jak nie zrezygnowałem z dzisiejszej jazdy.. Chociaż dzisiejszy dzień za dobry nie jest. Już od rana i wciągu dnia miałem kilka spin w tej jebanej robocie w tym znowu z komendantem tej jebanej komendy... A także już tradycyjnie z pierdoloną "monisią".. Szują i szmatą jebaną ;) Więc można powiedzieć dzień jak co dzień w tej jebanej pracy. Tym bardziej cieszy mnie to, że będę miał wolne i chociaż kilka dni nie będę oglądał tych zakazanych mord.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2020 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 570

  • Trasa nr [łączna]: 652
  • Trasa nr [na blogu]: 566
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 11
  • W tym roku: 46

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 643 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 557 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 3896.32 km
  • Stan Licznika Końcowy: 3926.7 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 3921.85 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 80 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 111 km

  • Maksymalna prędkość: 38.1 km/h

  • Przejechałem: 30.38 km
  • Przejechałem [msc]: 386.94 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1502.64 km
  • Przebieg roweru [suma]: 24068.37 km

  • Przejechalem w 2020: 1502.64 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 3.7566 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 60.1709 [%] km

  • Czas jazdy: 01:57:25 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1520:44:25 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1297:18:17 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 98:54:57 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 24:58:44 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:16:15 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:09:01 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:16:34 h

  • Średnia: 15.58 km/h
Dzisiejszą trasę rozpoczął piękny wschód słońca, który zaczął się jeszcze nim wyjechałem. Temperatura o poranku niska.. Ok. +2℃. Choć odczuwalna w okolicy 0℃. Poranna droga do pracy nie była zła, nic nie wskazywało na to, że dzisiejszy dzień będzie nieudany. Przez pracę, że znowu będę walczył z debilami.., że znowu będę miał spinę z komendantem, który teraz grozi mi usunięciem z pracy. Niech się tak nie zagalopowuje. Mi się umowa kończy i to szybkimi krokami i nic mnie tu nie trzyma.. Nie opisany despotyzm, głupota, niczym nieuzasadniona zazdrość? Nie wiem jak wyjaśnić zachowanie jednostek, z którymi się tutaj spotykam. Banda idiotów i tyle. A więc tak, będąc już pod komendą za Bramą Królewską, miałem ponad 20 sekund postoju do zaliczenia.. I chwilę owszem wstałem bo samochody jechały, a gdy już przejechały i widzę, że mam puste skrzyżowanie (do końca jakieś 8-10 sekund) to jadę. Pod komendą zdążyłem schować kamerkę jak zawsze robię, wbijam do środka, nawet się nie odbijam, w dupie to mam, idę. I już w środku za drzwiami na kartę.. Dopadła mnie ta szuja komendant.. Twierdząc, że mam znowu problem z rozróżnianiem kolorów. Pierdoli, że następnym razem skończy się to wywaleniem z tej jakże wspaniałej tutaj pracy ;) Bo ja tu kurwa z przyjemnością przychodzę, przyjeżdżam.. No po prostu radości nie mogę powstrzymać na myśl, że zjawię się w tym wspaniałym miejscu... No kurwa.. Ale to dopiero początek. Wciągu dnia, zostałem wypierdolony z pokoju gdzie siedziałem od 2 tygodnia pracy.. Przeszedłem do pokoju obok.. Cóż, to nie dość, że gnoje mnie pogonili to mieli pretensje, że chodzę po ludziach w czasach epidemii.. A mnie kurwa kierownik wysłał. To jeszcze mieli pretensje, że nadal tutaj jestem.. Nie zdążyłem się przenieść bo byłem na misji, i w tym czasie mieli problem, że jednak się nie przeniosłem... Brak mi po prostu słów na to aby opisać to jak ci ludzie są popierdoleni.. Jak ta cała policja jest popierdolona, jak błazny i debile tym zarządzają i w jaki kurwa wspaniały sposób.. Miałem jeszcze jedną spinę z tymi kurwa pojebami.. A poszło o to, że od kilku msc jak tu niestety jestem, to podawałem numer telefonu na biurko, który ileś tam czasu służy jako "serwisowy" nr. Problem w tym, że pokój obok, czy inne sekcje takich luksusów nie mają. Tu się ostał taki numer. I chciałem zrobić przekierowanie z niego na telefon, który mam obecnie na biurku. A wtedy rzuciła się na mnie ta pierdolona "monisia". Przecież ta szmata ma telefon na biurku, z tego korzysta tylko ona, i miała problem, że podaję ten tajny numer :) To kurwa mówię szmacie aby sobie kurwa jeszcze 3 postawiła jak jej mało.. Jedyna kurwa tu pracująca, bo tak się kurwa zachowuje.. Pierdolnięte, niewyruchane babsko... Jeśli chodzi o te wieczne kłótnie, dopierdalanie się.. Czy takie większe akcje alla z rowerem czy z komendantem to pisałem o tym nieco więcej we wpisie: ZS: Dobra - Bezrzecze. Sprawa dotyczy dnia 03.03.. Ale tego dnia nie byłem na rowerze w komendzie.. A dzień później, tak jak wskazuje wpis, złamałem zakaz dojazdu rowerem ;) Po tym nudnym, chujowym, i męczącym dniu wybrałem się na ten sklep Dino. Pogoda taka zmienna, raz słońce raz chmury. Ale ogólnie strasznie ciepło, jakieś +18℃ przynajmniej odczuwalne. Nie bardzo wiedziałem jak się ubrać. Cienka koszulka, i kurtka w której zawsze jeżdżę nie były trafionym pomysłem.. Bo kawałek ujechałem i cały spocony. Trasa była trochę męcząca.. Ten napęd przy Aurelii jest męczący, ciężko się na nim jedzie. Są chwile, że jedzie się OK jak dzisiaj rano i są chwile, że jedzie się jednak ciężko.. A jechać trzeba. Do sklepu dojechałem spoko, zrobiłem zakupy jak już wspominałem 8 oranżad. Wziąłem 6 (zgrzewkę) czerwonej Hellena Oranżada i 2 niebieskie ;) I sporo słodyczy :)) I tak już nieco smutniejszy, dobija mnie dzień, życie w mieście.. Jechałem do siebie.. Mijając te coraz mocniej urbanizowane wsie, zniszczone drogi.. Pod Dołuje, co można obserwować od kilku miesięcy a piszę dopiero teraz.. Powstaje magazyn firmy kurierskiej DPD, i inne działki są wystawione na dzierżawę. Więc rozwijanie się miasta i tutejszych wsi idzie w najlepsze.. Co bliża je do miasta, i zwiększa tą niekończącą się zabudowę.. Od której tak ciężko uciec, mieszkając tutaj. W tym przybijającym i dołującym mnie mieście.. Pocieszam się tym, że jutro nie wracam do pracy! Siedzę w internacie, mam wolne. Będę miał czas na swoje sprawy, projekty i zaległości - w tym oczywiście filmożer, blog.. ;)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa17marca2020zdj1.jpgtrasa17marca2020zdj2.jpgtrasa17marca2020zdj3.jpgtrasa17marca2020zdj4.jpgtrasa17marca2020zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)