02.10.2019
Jazda nr: 477

Tagi: zs, zs_trPracy |

Dzisiejsza trasa jest moją kolejną trasą do pracy, i kolejną z już nowego miejsca zamieszkania (ul. Łukasińskiego) gdzie niestety jestem nadal. Miejscówka nie powiem, nie jest taka zła, ale ma tą wadę, że jest słabo skomunikowana z centrum miasta. Dojazd tutaj to tragedia, bezpośrednio niczego rozsądnego nie ma. Wszędzie jest daleko. Każdy środek lokomocji wydaje się być gorszą opcją. Bardzo zniechęciłem się do jazdy autobusami po wczorajszym dniu. O ile z rana do pracy jeszcze jedzie się OK. O tyle powrotna droga to jest jakiś chory żart. Autobus przeładowany w ludziach, że się Ci wszyscy nie mają jak pomieścić, ścisk, i nieprzyjemna sytuacja. A do tego mocne opóźnienia wynikające z tradycyjnej o tej porze dnia zmożonego ruchu.. I mimo, że rano padało, było zimno i nieprzyjemnie to pojechałem z Aurelią. Nie ma co się męczyć z jazdą autobusem..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2019 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 480

  • Trasa nr [łączna]: 563
  • Trasa nr [na blogu]: 477
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 1
  • W tym roku: 136

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 554 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 468 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 1149.62 km
  • Stan Licznika Końcowy: 1160.72 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 1156.96 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 13440 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 13447 km

  • Maksymalna prędkość: 30.7 km/h

  • Przejechałem: 11.1 km
  • Przejechałem [msc]: 11.1 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4154.4 km
  • Przebieg roweru [suma]: 21302.39 km

  • Przejechalem w 2019: 4154.4 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 10.386 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 53.256 [%] km

  • Czas jazdy: 00:44:52 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1338:33:46 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1115:07:38 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 258:50:32 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 00:44:52 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 00:44:52 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:54:12 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:23 h

  • Średnia: 15.14 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego ograniczyła się jedynie do trasy pracy. Nie miałem dzisiaj na nic więcej ochoty. Ani sił. Jakiś zmęczony się czuję. Już w pracy taki się czułem. Zmęczony.. śpiący i nawet przekimałem ponad 2h w pracy.. Tak mi się zrobiło po dzisiejszym obiadku w tym cholernym Rybareksie, którego z całego serca nie polecam. Słaby lokal. Wyzysk i drożyzna, która nie jest niczym usprawiedliwiona. Sama droga do pracy też nie była łatwa. Rano wyjeżdżałem jeszcze przed godziną 7 rano. Było pochmurnie i deszczowo i wciąż i wciąż ciemno.. Dojechałem już do pracy i nadal ciemno : Na dzisiejszym wyjeździe zarówno do pracy jak i po pracy poświęciłem skupieniu się na stanie licznika rowerowego na Placu Żołnierza Polskiego, zapisaniu sobie jego wskazań! W końcu wkrótce (prawdopodobnie dopiero w przyszłym tygodniu) - choć to pewnie zależy od pogody, wskazania podskoczą do 100.000 przejazdów! To poboczny temat. Ważniejszy to droga i jej bezpieczeństwo. Do pracy jadę przez ul. Mickiewicza, potem ul. Jagielońską do ścisłego centrum miasta, mijając Plac Szarych Szeregów, gdzie dzisiaj była poranna stłuczka, mijając Plac Grunwaldzki, gdzie była stłuczka w mojej powrotnej drodze z pracy, oraz mijając Plac Lotników. Drogi te są mocno zakorkowane w po południowych godzinach. A przecież nie będę stał za autami... nie? Więc ich wymijam, wyprzedzam, omijam - no wszystko robię. A z tym różnie bywa. Dzisiaj trafiłem na cymbała co się zatrzymał po części na ścieżce rowerowej, nawet nie spojrzy co się dzieje i otwiera drzwi od swojego auta. Prawie mnie walnął -.- Drugą sytuację niebezpieczną miałem na ul. Mickiewicza w powrotnej drodze z pracy, gdzie zahaczyłem kołem o szynę kolejową. Mocno mnie w bok przechyliło. Miałem szczęście bo wyprowadziłem poślizg. A mogłem równie dobrze nieźle wyrżnąć.. Niebezpiecznie jest mieszkać tak daleko, dojeżdżać często rowerem.. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że często bywam przemęczony, nie jestem wstanie mocno skupić się na drodze.. Muszę znaleźć sobie coś bliżej pracy albo inną pracę bo tak to długo nie pożyję. A znowu męczyć się dojazdami autobusem i wracać z pracy prawie godzinę czasu to się mija z celem. Rowerem wracam 20-21 min.. Autobusem 2x dłużej w stronę powrotną.. Do tego za autobus powinienem zapłacić aż 3 zł za każdy przejazd.. Oczywiście tego nie robię, bo się nie da. Autobus jest przeładowany w ludziach. Mam się tam pchać nie wiadomo jak aby dopchać się do automatu? Jeszcze czego! Mam ryzykować zdrowiem aby ZDiTM Szczecin mógł zarobić?! Oo Dzisiaj się udało szczęśliwie dojechać. Jak długo jednak szczęście się utrzyma? To raz. A dwa - męczy mnie pomysł częstych wpisów tylko do trasy pracy... Nie może się on utrzymać bo to jest bez sensu... Muszę znaleźć i to szybko, jakieś rozwiązanie tej patowej sytuacji.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa02pazdziernika2019zdj1.jpgtrasa02pazdziernika2019zdj2.jpgtrasa02pazdziernika2019zdj3.jpgtrasa02pazdziernika2019zdj4.jpgtrasa02pazdziernika2019zdj5.jpgtrasa02pazdziernika2019zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)