03.09.2019
Jazda nr: 461

Tagi: zs, zs_tr20stka |

Dzisiejsza trasa, po nudnym i dłużącym się dniu w pracy, w te jesienne oblicza zaprowadziła mnie po jakże mi znane strony szlaków Szczecińskiej trasy 20-stki. Po prostu ciągnęło mnie do tego aby się przejechać. Choć pogoda nie zachęca, dzisiaj jest taki deszczowy, szary, smutny dzień. A jednak chce się przejechać! Więc mimo wszystko pojechałem. Miałem sprawdzić przed wyjazdem, w którą stronę ostatni raz jechałem trasą 20-stką czy przez Mierzy jechałem czy wracałem.. ale tak się nie stało :) Tak się szykowałem do trasy, że mi uleciało. Skupiłem się raczej na tym aby coś zjeść i pojechać! Na myśl związku z dzisiejszą datą, i nagłą zmianą temperatury (z dnia na dzień) z upałów do chłodu! - przywiodła mnie trasa równo przed roku.., która jest dla mnie bardzo ważnym wspomnieniem.. - Dookoła Zalewu Kamieńskiego. W ogóle 2018 r., jest dla mnie bardzo ważny i udany. W 2019 r., następuje wiele zmian, niekoniecznie na dobre. Co widać po formie, co z tego, że nadal jeżdżę, nie poddaję się, kskoro do formy z przed roku już nie mam szansy powrócić. Będzie bardzo trudno mi w tym roku, ponownie zmierzyć się z trasą 100 km, może dłuższą, która mogłaby być finałem - na 5-cio lecie Aureli, które wypada 09.09.2019, ale chcę to uczcić w innej ważnej dacie - a mianowicie 11.09.2019 r. - gdy wypadnie 5 lat odkąd po raz pierwszy zrobiłem 100 km. Będzie to także moja tak naprawdę druga trasa na Aureli (pierwsza - na Makowice była z dnia 10.09.2014 r.), druga właśnie z 11.09.2014 r. Rozważam te plany i te myśli. Dni gonią a coś trzeba pod tym względem zrobić (tj. złożyć wniosek na jednodniowy urlop) i mieć nadzieję w ciemno, że przyznają. Bo bym w ten nadchodzący weekend zostawił Aurelię w rodzimych Płotach, i sam do niej po pracy pojechał, aby kolejnego dnia - zmierzyć się z Finałem Tras 2019 r., na tą wyjątkową datę 5 lat Aureli! Jak to będzie - jak zawsze czas pokaże.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2019 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 464

  • Trasa nr [łączna]: 547
  • Trasa nr [na blogu]: 461
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 1
  • W tym roku: 120

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 539 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 453 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 8 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 594.49 km
  • Stan Licznika Końcowy: 613.93 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 610.17 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 12980 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 13000 km

  • Maksymalna prędkość: 32.6 km/h

  • Przejechałem: 19.44 km
  • Przejechałem [msc]: 19.44 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3607.61 km
  • Przebieg roweru [suma]: 20755.6 km

  • Przejechalem w 2019: 3607.61 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 9.019 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 51.889 [%] km

  • Czas jazdy: 01:12:28 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1305:24:39 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1081:58:31 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 225:41:25 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 01:12:28 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:12:28 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:52:51 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:55 h

  • Średnia: 16.2 km/h
Trasę z dnia dzisiejszego w tą szarą, smutną pogodę pokonałem praktycznie bez zatrzymywania się. Pokonałem ją jednak z pewnym smutkiem i żalem, widząc kolejną Jesień. I to pierwszą jesień, którą będę spędzał w pracy. Na Aurelię będzie coraz mniej czasu. W moich myślach tylko to, że wkrótce Święta, wkrótce kolejny rok i jakże wymowne słowa - gdzie się podział ten miniony czas?! Życie coraz szybciej będzie mijać, pozostawiając pamiątkę w postaci wpisów na blogu.. Zdjęć i filmów z minionych dni. Dzisiejsza trasa mijała szybko i w miarę spokojnie. No o ile szybko można nazwać robienie 20 km w czasie prawie 1:15h :) No ale co będę się tym przejmował :) Pojechałem przez Mierzyn na Dołuje, z Dołuje wracałem na Szczecin przez Stobno i Przylep. Po drodze męczył mnie nieustanny ruch aut, w jedną, drugą, trzecią stronę. Nieustanny hałas, męczące to jest.. To było w szczególności widoczne na drodze DK10 - która prowadzi do granicy z Niemcami w Lubieszynie. Nie mogę jednak powiedzieć, że powrotna droga do Szczecina była lepsza. Co prawda jest mniejszy ruch aut. Ale problem stanowi droga :) Nim jednak o tym wspomnę, wspomnę tylko, że raz się zatrzymałem w Stobnie aby zrobić piękne zdjęcie kasztanowca, który na pół przecięty był mijającym latem (kolor zielony) i nadchodzącą jesienią (kolor czerwony). Piękny widok obok którego nie mogłem przejechać obojętny. Po szybkim zdjęciu, tuż przed Przylepem i w samej wsi Przylep walczyłem z dość mocno zdegradowaną drogą. To jest naprawdę coś niesamowitego.. Takie garby, że dosłownie rzuca rowerem... Już nawet kurwa nie wiem co robić, hamować nie hamować i tak źle i tak nie dobrze. Jest tu taki jeden kawałek, naprawdę do nie do przejechania. A dalsza część trasy już od ul. Okulickiego w powrocie przez Gumieńce do ul. Ku Słońcu - minęła spokojnie i przyjemniej. Wracałem poganiany przez wiatr, zaś do Dołuje jechałem spowalniany przez wiatr :) Jednak dojechałem - podziwiając wskazania miernika rowerzystów przy cmentarzu na ul. Ku Słońcu.. Co jakiś czas podziwiam ten licznik, którego wskazania zbliżają się do liczby 100.000 :) Coraz bliże, aż chciałoby się zaśpiewać taką piosenkę: Tak bym chciał, tak bym chciał być 100 tysięcznym rowerzystom, przejeżdżającym tą drogą! Tak bym chciał, tak bym chciał... - lekko sparafrazowana naprawdę przepiękna piosenka: Nad Porami Roku - TAK BYM CHCIAŁ, którą pierwszy raz usłyszałem w minioną niedzielę w Parku Różanym w Szczecinie na 80-stych obchodach rocznucy II Wojny Światowej.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa03wrzesnia2019zdj1.jpgtrasa03wrzesnia2019zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)