Trasa z dnia dzisiejszego, jest kolejną po trasie z dnia wczorajszego (Niechciana trasa) - trasą, która odbyła się w niezbyt ciekawych pogodowych warunkach. Po ostatnich upalnych, gorących dniach nadeszło wielkie ochłodzenie. Dzisiejszy dzień związku z czym jest takim dniem, że praca pomaga, odpowiednio wyjechać na trasę! Bo gdyby nie dzień pracy to pewnie pchałbym się na trasę z rana. Albo ewentualnie w południe.. Gdy jeszcze nie jest za ciepło. W takie dni jak dziś, lepiej jechać właśnie po południu gdy jest nieco cieplej :) I tak było. Choć się już nie ubierałem jak wcześniej. Wystarczyły 3 dni chłodne, bo ta sytuacja trwa od poniedziałku.. abym już zapomniał co to znaczy lato, wakacje. Abym już nie wierzył w te slogany o globalnym ociepleniu.. bo znowu jest zimno.. A na ten wątek po zimie, i wiośnie w 2019 r., jestem dość mocno wyczulony. Także, taka sobie trasa, która skończyła się awarią roweru.. Zerwaną linką.. od tylnej przerzutki. Ostatni raz z taką awarią miałem do czynienia na trasie: Awaria i wiatry na "Makowice-Lotnisko". Niestety wbrew moim oczekiwaniom linka nie wytrzymała do czasu zbliżającej się wymiany osprzętu, która to wymiana przy obecnym - niezbyt mocnym wykorzystywaniem roweru, może nie nastąpić tak szybko.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 435
Trasa nr [łączna]: 518
Trasa nr [na blogu]: 432
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 2
W tym roku: 91
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 511 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 425 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 7 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 0 km
Stan Licznika Końcowy: 0 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11978 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 11993 km
Maksymalna prędkość: 31.9 km/h
Przejechałem: 14.35 km
Przejechałem [msc]: 20.36 km
Przebieg roweru [rok]: 2526.74 km
Przebieg roweru [suma]: 19674.73 km
Przejechalem w 2019: 2526.74 km
Podroż dookoła świata (2019) 6.3168 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 49.1868 [%] km
Czas jazdy: 00:55:17 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1238:46:41 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1015:20:33 h
Czas Jazdy Suma (2019): 159:03:27 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 01:20:43 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 00:40:22 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:44:52 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:20:03 h
Średnia: 15.65 km/h
Dzisiejszą trasę rozpocząłem już po dniu pracy, gdy zjadłem w domu obiad. W sumie planowałem to. Od nie dawna, bo od kilku miesięcy (w zasadzie od Kwietnia) w Przecławiu, to za Szczecinem wybudowany jest sklep Dino, który mam kilka lat w moich rodzimych Płotach. To dość tani sklep, duży asortyment. Nie porównywalne ceny i możliwości do tych cholernych biedronek, czy nie daj boże żabek. Stąd postanowiłem, że będę 2-3x w tygodniu w zależności od potrzeb jeździł do Przecławia do Dina na zakupy. Najchętniej jeździłbym Aurelią, choć jest możliwość dojazdy autobusem linii nr 81. Ale to dłuższa i mniej wygodna podróż. Choć podróż Aurelią też nie jest bliska. Z akademika wyszło nie całe 7,2 km. Pojechałem wzdłuż drogi DK13 (ul. Mieszka I). Prawie cały czas bo do ronda Uniwersyteckiego jest DDR. Co prawda miejscami jest on takiej jakości -.- Dopiero z Ronda Uniwersyteckiego wzdłuż ul. Cukrowej prawie do granicy z Warzymicami nie ma żadnego DDR. W Warzymicach znowu jest DDR, które kończy się w Przecławiu. I tam kawałek drogi w tym Przecławiu, taki słaby jest. No ale dojechałem, punkt wycieczki zakończył się przy sklepie Dino, gdzie zrobiłem sobie zakupy, które starczą mi na nawet 5 dni. Nie licząc oczywiście pieczywa. Bo on swoją drogą pójdzie. I cóż. Powrotna droga. Wracałem tą samą drogą, co przyjechałem. W powrotnej drodze na ul. Cukrowej ścigałem się z autobusem linii nr 81, i wtedy pękła i zerwała mi się linka od przerzutki tylnej. Oczywiście pech chciał, że stało się to na dużym przełożeniu. Do domu miałem jeszcze nieco ponad 3 km. Bo byłem dopiero przed rondem Uniwersyteckim. I tak się męczyłem w tej powrotnej trasie, aby w końcu zajechać. Nieco z wolności skorzystać. I w akademiku wziąłem się za pisanie wpisów. A tam mnie niespodzianka nie miła spotkała, związku z wczorajszym chujowym zresztą dniem, okazało się, że kamerka się na ten chujowy dzień zbuntowała. I obydwa pliki z wczorajszej jazdy, przepadły.. Pliki, które wiążą się z trasą do pracy i powrotną. Pliki oczywiście fizycznie istnieją. Mają swój rozmiar. Są jednak uszkodzone i nie do odczytu -.- (edit:// poprawka, da się je naprawić. Miejscami się chrzanią, mam na to jednak zawodne sposoby, z poprzednich lat.. lepsza taka naprawa aniżeli żadna). Taka sytuacja się zaczyna powtarzać.. Ostatni raz miała miejsce na jednym pliku, sytuacja miała miejsce związku ze wpisem: Trasa pracy.. Pamiętam, że to było wtedy. Choć w opisie tego nie ma. Prawdopodobnie coś złego się dzieje z kartą pamięci.. Skoro prawdopodobnie na tej samej karcie, pojawia się ten sam problem.. I to jeszcze w takiej specyficznej, i tak chujowej trasie ehh.. gdzie lepiej by było aby tej trasy w ogóle nie było, ani tego dnia w ogóle nie było -.-.. eh.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)